Reklama

Reklama

Polityczna burza na Wyspach. Rishi Sunak wystartuje w wyborach na lidera torysów

Rishi Sunak ogłosił oficjalnie swoją kandydaturę o przywództwo w Partii Konserwatywnej. Nowy lider przejmie zarazem urząd szefa rządu po 44-dniowej, najkrótszej w historii Wielkiej Brytanii kadencji Liz Truss. Swojego startu nie ogłosił jeszcze oficjalnie były premier Boris Johnson, którego wcześniejsza rezygnacja doprowadziła do obecnego chaosu w brytyjskiej polityce.

"Wielka Brytania to wspaniały kraj, ale stoimy wobec głębokiego kryzysu gospodarczego. Dlatego też kandyduję na lidera Partii Konserwatywnej i kolejnego premiera. Chcę naprawić naszą gospodarkę, zjednoczyć naszą partię i dotrzymać obietnice złożone naszemu państwu" - napisał w wydanym oświadczeniu.

Były brytyjski minister finansów w gabinecie Johnsona podkreślił, że udowodnił w przeszłości zdolność do realizacji obietnic, profesjonalizm i odpowiedzialność oraz zapewnił, że będzie "pracował dzień w dzień, aby zadanie zostało wykonane".

Reklama

Polityczny chaos w Wielkiej Brytanii. Rishi Sunak spotkał się z Borisem Johnsonem

Sunak jest drugim politykiem Partii Konserwatywnej, który potwierdził start w wyborach - w piątek zrobiła to liderka Izby Gmin Penny Mordaunt - ale to on jest pierwszym, który uzyskał poparcie przynajmniej stu posłów, co jest konieczne, by zakwalifikować się do właściwego wyścigu. 

W sobotę wieczorem Sunak spotkał się z byłym premierem Borisem Johnsonem, który również ma zamiar ubiegać się ponownie o przywództwo partii, w sprawie jakiegoś porozumienia pozwalającego uniknąć dalszych podziałów wśród konserwatystów, ale nie wiadomo, jakie są efekty tego spotkania.

Johnson jeszcze nie ogłosił oficjalnie startu i nie jest jasne, czy podawana przez jego zwolenników informacja o tym, że on też ma już poparcie przynajmniej stu posłów, jest prawdziwa. Pretendenci do przywództwa w Partii Konserwatywnej muszą do godz. 14:00 czasu brytyjskiego w poniedziałek uzyskać poparcie co najmniej 100 posłów.

Zgodnie z najnowszymi wyliczeniami brytyjskich mediów, opartymi na publicznych deklaracjach torysów wynika, że Rishi Sunak może liczyć na poparcie wśród 145 posłów, zaś druga oficjalna kandydatka, Penny Mordaunt, ma 23 głosy. Borisa Johnsona, który jeszcze nie potwierdził swojego startu, popiera na obecną chwilę 56 deputowanych.

Brytyjska prasa: Powrót Johnsona może zagrozić stabilności gospodarczej państwa

Mimo braku oficjalnego ubiegania się o stanowisko lidera Partii Konserwatywnej to nazwiska byłego premiera i dawnego ministra finansów zdominowały nagłówki brytyjskich gazet. 

"The Observer" donsi, że starsi przedstawiciele Partii Konserwatywnej są zaangażowani w "szaloną kampanię", aby powstrzymać byłego premiera przed powrotem na Downing Street. W ich opinii jego ponowny wybór mógłby doprowadzić do końca istnienia partii w obecnym kształcie. Zdaniem gazety zwolennicy Sunaka potwierdzą, że powrót Johnsona do "numeru 10" może zagrozić stabilności gospodarczej państwa.

Z kolei "Mail on Sunday" prezentuje sondaż sugerujący, że były premier jest w stanie zapewnić konserwatystom szansę na najbardziej korzystny wynik w ewentualnych wyborach powszechnych, do których nawołuje opozycja. Badanie daje jednak nadal Partii Pracy 10 pkt proc. przewagi.

Tymczasem "The Sunday Times" poddaje w wątpliwość, czy Johnson ma wystarczająco dużo zwolenników, aby dostać się na poniedziałkowe głosowanie. Tymczasem Sunak idzie naprzód, zdobywając poparcie kluczowych postaci torysów.

Wielka Brytania: Wybory na lider Partii Konserwatywnej. Prowadzi Rishi Sunak

Wysoki próg 100 głosów oznacza, że w zasadniczych wyborach może wystartować maksymalnie trzech kandydatów. Jeśli próg osiągną trzy osoby, w poniedziałek w klubie poselskim konserwatystów odbędzie się głosowanie, po którym osoba z najgorszym wynikiem odpadnie. 

Posłowie zagłosują później jeszcze raz, żeby wskazać swoje preferencje z finałowej dwójki, ale wyboru między nimi dokonają w głosowaniu internetowym wszyscy członkowie partii. Jeśli próg osiągnie dwóch kandydatów, odbędzie się tylko to głosowanie mające wskazać preferencje posłów, a właściwego wyboru dokonają członkowie. Jeśli poparcie minimum stu posłów uzyska tylko jeden kandydat, od razu w poniedziałek zostanie on ogłoszony nowym liderem.

Sunak, który był ministrem finansów w rządzie Johnsona od lutego 2020 r. do lipca tego roku, po jego ustąpieniu ubiegał się o przywództwo konserwatystów. Choć uzyskał największe poparcie we wszystkich rundach głosowania w klubie poselskim, w decydującej turze, gdy wyboru dokonywali członkowie partii, przegrał z Liz Truss.

Sondaże wśród członków partii wskazują jednak, że w przypadku bezpośredniego pojedynku Sunaka z Johnsonem, opowiedzą się oni za tym drugim. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy