Niemcy tłumaczą się z wezwania ambasadora Polski. "Oczekujemy wyjaśnienia"

Joanna Mazur

Oprac.: Joanna Mazur

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Zły
angry
Lubię to
like
566
Udostępnij

- Chcieliśmy się dowiedzieć, obywatele jakich krajów takie wizy otrzymali. Ale także jakie działania podjął w tej chwili polski rząd - przekazał w rozmowie z korespondentem Polsat News Tomaszem Lejmanem rzecznik federalny MSZ Mehmet Ata, zastrzegając, że "te rozmowy jeszcze trwają". Słowa Aty odnoszą się do wtorkowego wezwania polskiego ambasadora w Berlinie Dariusza Pawłosia w związku z aferą wizową. Z kolei według rzecznika MSZ Niemiec Christiana Wagnera, rozmowy ze stroną polską, nie są "niczym nadzwyczajnym".

Dariusz Pawłoś, ambasador Polski w Niemczech
Dariusz Pawłoś, ambasador Polski w NiemczechMichał WarginEast News

Afera wizowa wciąż pozostaje jednym z głównych tematów, również poza granicami Polski. We wtorek Niemcy wezwały polskiego ambasadora w Berlinie Dariusza Pawłosia, który odbył rozmowę z sekretarzem stanu Berndem Krösserem. Jednocześnie we wtorek po południu minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser rozmawiała ze swoim polskim odpowiednikiem Mariuszem Kamińskim.

Jak podawała agencja Reutera, Niemcy chcieli dowiedzieć się, jakie działania w sprawie podjął polski rząd.

Afera wizowa. Rząd federalny Niemiec oczekuje wyjaśnień

Korespondent Polsat News w Niemczech Tomasz Lejman zapytał o te sprawę rzecznika federalnego MSW Mehmeta Atę.

- W rozmowach tych wyraźnie stwierdzono, że rząd federalny oczekuje od polskiego rządu szybkiego i całkowitego wyjaśnienia zarzutów ewentualnego oszustwa wizowego w Polsce. Mogę też powiedzieć, że polski minister spraw wewnętrznych poinformował o stanie toczącego się śledztwa. Wskazałem tu również dwa dni temu, że niedawno policja federalna zintensyfikowała działania na granicy niemiecko-niemieckiej z Polską - zaznaczył Ata w rozmowie z korespondentem Polsat News.

Rzecznik federalny MSZ dodał, że podczas rozmowy zapytano stronę polską o informacja dotyczące samych wiz, jak i tego "ile zostało ich wydanych". - Chcieliśmy się dowiedzieć, obywatele jakich krajów takie wizy otrzymali. Ale także chcieliśmy się dowiedzieć, jakie działania podjął w tej chwili polski rząd - przekazał, zastrzegając, że "te rozmowy jeszcze trwają".

Rzecznik MSZ Niemiec: Rozmowy ze stroną polską to nic nadzwyczajnego

O kwestię afery wizowej został również zapytany rzecznik niemieckiego MSZ Christian Wagner, który stwierdził, że o rozmowę polityków poprosiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale w jego ocenie nie było to "coś nadzwyczajnego". 

- Pielęgnujemy jako partnerzy w Unii nasze kontakty i ich wymianę i to robią różne ministerstwa - dodał Wagner w rozmowie z korespondentem Polsat News Tomaszem Lejmanem.

- Ponieważ w centrum zainteresowania jest zewnętrzna firma, to może wyjaśnię rolę takiego usługodawcy w niemieckich wizowych postępowaniach kontrolnych. Zewnętrzni usługodawcy przetwarzają u nas wnioski wizowe, ale nie przeglądają treści. Nie prowadzą żadnych działań. Weryfikacja i decyzje podejmowane są wyłącznie przez oddelegowanych kolegów z Ministerstwa Spraw Zagranicznych - zaznaczył.

Nadmienił również, że "firmy nie mają dostępu do wewnętrznego systemu". - W związku z tym zewnętrzni usługodawcy przyjmują tylko dla nas wnioski wizowe i nie podejmują decyzji - podał Wagner.

Afera wizowa. Polski ambasador w Niemczech wezwany na rozmowę

We wtorek polski ambasador w Niemczech Dariusz Pawłoś został wezwany na rozmowę przez stronę niemiecką. Do sytuacji odniósł się wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk. - Chodzi o kwestię wyjaśnienia zarzutów, którymi część mediów polskich i niemieckich obarcza Polskę - w sposób zupełnie nieuprawniony - w kontekście kryzysu migracyjnego. Ambasador wyjaśnił, że są to zarzuty nieuprawnione. Myślę, że uspokoił naszych niemieckich partnerów i myślę, że to spotkanie taki miało cel - powiedział Mularczyk.

- Ze zdziwieniem konstatuje, że doszło do takiego wezwania. Myślę, że ambasada Niemiec bez problemów mogła wysłać claris do centrali niemieckiego MSZ z informacjami od naszego rzecznika rządu, czy wyjaśnienia z MSZ. Raczej chodziło w mojej ocenie o pewną manifestację polityczną, aniżeli o próbę rzeczywiście wyjaśnienia, bo przecież centrala niemieckiego MSZ jest w kontakcie z placówką w ambasadzie, która na bieżąco monitoruje sytuację i komunikaty medialne w Polsce - dodał.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Hennig-Kloska: Polska powinna być zwolniona z udziału w unijnym mechanizmie relokacji uchodźców
      Hennig-Kloska: Polska powinna być zwolniona z udziału w unijnym mechanizmie relokacji uchodźcówRMF24.plRMF
      Przejdź na