Kardynał Konrad Krajewski, otwiera się w nowym oknie na prośbę papieża Franciszka i z pomocą trzech kierowców wyruszył w swoją dziesiątą misję do Ukrainy - poinformował Watykan, otwiera się w nowym oknie. Papieski jałmużnik dostarczył do wschodnioeuropejskiego kraju cztery ambulanse, w pełni wyposażone w sprzęt medyczny niezbędny do ratowania ludzkiego życia.
Kardynał Krajewski osobiście prowadził jedną z dostarczonych karetek, za kierownicą innej siedział z kolei biskup Jan Sobiło z Zaporoża. "Papież Franciszek, otwiera się w nowym oknie nadal okazuje swoją bliskość cierpiącemu narodowi poprzez konkretne gesty" - czytamy.

Kardynał Krajewski w Ukrainie. Przywiózł dar od Franciszka
Wysłannik papieża poinformował, że w dostarczonych pojazdach znajdują się lekarstwa o wartości ponad 200 tys. euro (blisko 860 tys. złotych). Zostały one zebrane w ramach akcji "Farmaco sospeso - lekarstwo dla kogoś", zorganizowanej w Neapolu.
- Ludzie kupując leki, kupowali też coś dla potrzeby poszkodowanych w Ukrainie - wyjaśnił kardynał Krajewski Radiu Watykańskiemu.
Dykasteria ds. Posługi Miłosierdzia, której duchowny jest prefektem, powiadamiając o akcji, przypomniała słowa Franciszka z ubiegłorocznego orędzia "Urbi et Orbi". - Tylko Jezus, otwiera się w nowym oknie otwiera drzwi do życia - mówił papież. - Te same drzwi, które my wciąż zamykamy, gdy wojny rozprzestrzeniają się po całym świecie - podkreślał.
Wysłannik papieża przybył do Ukrainy. To 10 misja polskiego kardynała
Na dostarczonych Ukrainie ambulansach widnieje herb Watykanu. Pojazdy przeznaczone są do transportu rannych na obszarach najbardziej dotkniętych wojną.
Kard. Konrad Krajewski pozostanie w Ukrainie przez kilka dni, aby - jak czytamy - "być blisko ludzi, modlić się z nimi i ucieleśniać troskę i opiekę Biskupa Rzymu".
Watykan zaznaczył, że jest to 10 misja papieskiego jałmużnika w tym kraju. Gest Franciszka ma związek ze zbliżającymi się świętami Wielkiej Nocy.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!














