Doradca Zełenskiego: Rosja nie ma już czym atakować
Aktywna faza wojny może się zakończyć w ciągu dwóch-trzech tygodni - ocenia Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Ołeksij Arestowycz podzielił się swoimi prognozami na temat bitwy o Donbas i całej wojny w rozmowie z portalem Meduza.
"W ciągu dwóch-trzech tygodni zakończy się ta ofensywa. A wraz z nią, całkiem możliwe, zakończy się aktywna faza wojny, bo rosyjskie wojska nie mają już czym atakować" - uważa Arestowycz.
"To, co zebrali teraz - to przedostanie rezerwy operacyjne. Jest jeszcze w okolicy Biełgorodu-Wałujek około 15 tys. wojska. Ale to nieszczęśnicy, którzy wyszli spod Kijowa, Sum i Czernihowa - mają psychikę rozstrzelanych. Bardzo nie chcą walczyć" - dodał doradca Zełenskiego.
"Rosja stara się wyludnić wschód Ukrainy"
Rosja stara się wyludnić wschód Ukrainy, poprzez intensywne ataki wysyła sygnał "poddajcie się, albo zostaniecie zniszczeni" - powiedział w wywiadzie dla CNN doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Tymofij Myłowanow.
- Sądzę, że sygnał, jaki wysyłają, jest bardzo jasny. Jeśli poddacie się, jak Krym w 2014 roku, nic się wam nie stanie. (...) Jeśli będziecie się opierać, jak Donbas, jak wschód Ukrainy, to zostaniecie zniszczeni. Nie ma znaczenia, czy jesteście wojskowymi, czy cywilami - ocenił doradca Zełenskiego
Myłowanow, który jest też szefem Kijowskiej Szkoły Ekonomii, powiedział CNN, że Ukraina potrzebuje od USA artylerii dalekiego zasięgu, by walczyć z siłami rosyjskimi w Donbasie, gdzie "teren jest inny", a zatem "taktyka Rosjan jest też inna".
Dodał, że ukraińskie siły potrzebują też wsparcia finansowego i szkoleń wojskowych.