Reklama

Reklama

Putin na Placu Czerwonym o anektowanych obwodach: Ludzie sami dokonali wyboru

Rosja odniesie zwycięstwo w swojej siedmiomiesięcznej kampanii wojskowej z Ukrainą - mówił do zgromadzonych na Placu Czerwonym w Moskwie prezydent Rosji Władimir Putin. Oddanym krajanom wmawiał także, że to Rosja stworzyła nowoczesne państwo ukraińskie, przekazując jej swoje terytoria.

Koncert na Placu Czerwonym zorganizowano z okazji aneksji części terytorium Ukrainy. Po sfałszowanych referendach prezydent Rosji ogłosił aneksję obwodu donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego.

Władimir Putin: Ludzie sami zdecydowali, żeby dołączyć do swojej historycznej ojczyzny

Jak informuje agencja Reutera, Putin, w towarzystwie prorosyjskich przywódców okupowanych obwodów powiedział do zgromadzonych, że ludzie w tych obwodach sami dokonali wyboru, aby ponownie dołączyć do swojej "historycznej ojczyzny". Zapewniał, że Rosja zrobi wszystko, aby ich wesprzeć, wzmocnić ich bezpieczeństwo i odbudować gospodarkę.

Reklama

- Witajcie w domu! - powiedział. Te słowa wywołały żywą reakcję ludzi i skandowanie przez tłumy hasła "Rosja! Rosja!". Wielu z nich wznosiło także rosyjskie flagi.

Następnie wzniósł on trzykrotnie okrzyk "Hurra!". Potem nastąpiło wykonanie hymnu narodowego.

Wojna w Ukrainie. Kreml ogłasza aneksję czterech obwodów

W piątek Kreml ogłosił aneksję czterech ukraińskich obwodów: donieckiego, chersońskiego, ługańskiego i zaporoskiego, wcześniej przeprowadzając na tych terytoriach pseudoreferenda, których wyników nie uznaje szereg krajów, m.in. USA i wszystkie państwa Unii Europejskiej.

Na decyzję o aneksji zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który zapowiedział, że Ukraina składa wniosek o dołączenie do NATO w trybie przyspieszonym. Jak napisał na Telegramie:

"De facto dotarliśmy już do NATO. De facto udowodniliśmy już zgodność ze standardami Sojuszu".

"Dzisiaj Ukraina składa wniosek, by zrobić to de iure. Zgodnie z procedurą, która będzie odpowiadać naszemu znaczeniu dla obrony naszej całej wspólnoty. W przyspieszonym trybie" - dodał prezydent Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy