Syn Banasia zatrzymany? Sprzeczne informacje

Aktualizacja
emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij

Syn szefa NIK Mariana Banasia został zatrzymany – dowiedział się nieoficjalnie Onet. CBA nie potwierdza jednak tej informacji. Wcześniej Biuro przeprowadziło przeszukania w mieszkaniach Banasia w Warszawie i Krakowie.

Prezes NIK Marian Banaś
Prezes NIK Marian BanaśTomasz Jastrzebowski/REPORTEREast News

Z informacji Onetu wynika, że najpierw CBA weszło do mieszkań Banasia (w Krakowie i Warszawie), a przed godziną 12 zatrzymało syna szefa NIK. Portal powołuje się na wymianę wiadomości sms z samym Jakubem Banasiem.

Z sms-ów, jakie Jakub Banaś wysłał dziennikarzom Onetu ma wynikać, że agenci CBA przeszukali jego samochód i pokój hotelowy, w którym przebywał. CBA w rozmowie z Interią nie potwierdziło jednak tych informacji. W pierwszej wiadomości do dziennikarzy Onetu Jakub Banaś napisał: ""Zatrzymało mnie CBA. Zaraz wezmą telefon". Wcześniej CBA weszło do nieruchomości Mariana Banasia na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, która prowadzi śledztwo dotyczące oświadczeń majątkowych szefa NIK. Jak ustalił reporter RMF FM, agenci zabezpieczyli dokumenty związane z kupnem i zbyciem nieruchomości należących do byłego szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Chodzi między innymi o akty notarialne, faktury, umowy i wszelkie inne dokumenty, które dokumentowałby obrót nieruchomościami.

Marian Banaś został wybrany na prezesa NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia ub.r. Wcześniej, od czerwca był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu stacja TVN podała, że prezes NIK zaniżał w oświadczeniach majątkowych dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami wynajmującymi w kamienicy pokoje na godziny.

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na