Reklama

Setki tysięcy złotych na remont gabinetu komendanta policji

Ponad 420 tys. zł wydano na remont gabinetu komendanta wojewódzkiego policji wraz z sekretariatem i fragmentem korytarza - wynika z dokumentów, do których dotarła Interia. Przez trzy miesiące szef małopolskich policjantów nie znalazł czasu na rozmowę. "Bezprzedmiotowe jest zwracanie się o osobisty komentarz do pana generała" - oświadczyło biuro prasowe małopolskiej policji.

Pod koniec maja 2021 r. nadinspektor Michał Ledzion został komendantem wojewódzkim policji w Krakowie. To czwarta zmiana na tym stanowisku w ciągu ostatnich siedmiu lat. Zwyczajem jest, że w związku z personalnymi roszadami dochodzi także do odświeżenia gabinetu komendanta. - Głównie jest to odmalowywanie ścian, wymiana uszkodzonych elementów, czasem wymiana niektórych mebli, które już się zużyły - mówi jeden z policjantów z komendy wojewódzkiej w Krakowie.

Tymczasem kilkanaście tygodni po przyjściu nowego komendanta zapadła decyzja o przygotowaniu dokumentacji projektowej i przeprowadzeniu remontu generalnego jego gabinetu wraz z przyległą do niego łazienką, sekretariatu oraz części korytarza, prowadzącego do tych pomieszczeń. Dokument został opracowany w styczniu tego roku, a pracę rozpoczęły się w sierpniu.

Reklama

O remoncie Interię poinformowało niezależnie od siebie kilku policjantów zatrudnionych w komendzie wojewódzkiej. Wszyscy zwrócili uwagę, że koszt prac jest bardzo wysoki. - Rozumiemy, że nowy komendant musi odświeżyć gabinet, ale mamy kryzys, nam każe się oszczędzać na dosłownie wszystkim, łącznie z gotowaniem wody na herbatę, a z drugiej strony duże sumy przeznacza się na pana komendanta i jego wygodę - powiedział jeden z nich.

Ponad 420 tys. za remont

Interia dotarła do dokumentacji projektowej. Dowiadujemy się z niej, że remont trzeba było przeprowadzić, ponieważ "zaplecze gabinetu, jak i zaplecze socjalne sekretariatu są niefunkcjonalne, a ich wyposażenie w znacznym stopniu utrudnia korzystanie z nich". Dodatkowo "posadzkę podłogową stanowią panele podłogowe, które w każdym z pomieszczeń są innego rodzaju oraz w innej kolorystyce". Z kolei korytarz prowadzący do gabinetu komendanta jest "w złym stanie technicznym i wizualnym".

Z dokumentu wynika, że przeprowadzone pracę mają "na celu ujednolicenie i poprawę wizualną korytarza i pomieszczeń biurowych, będących pomieszczeniami reprezentacyjnymi komendy".

I tak podczas prac łącznie wyremontowano 194 metry kwadratowe pomieszczeń. Wymieniono sufit podwieszany wraz z oświetleniem, wstawiono nowe drzwi, położono nowe panele, zamontowano dodatkowe oświetlenie dekoracyjne, położono tynki oraz odmalowano pomieszczenia. Koszt prac to 365 tys. zł.

Do tej kwoty doliczyć trzeba jeszcze zakup sprzętu kwaterunkowego dla komendanta. Sofy, siedzisko modułowe, lampy podłogowe, ramki na zdjęcia, dywan, krzesła, osiem foteli, zegar ścienny, lodówka i zmywarka kosztowały ponad 17 tys. zł. Z kolei za zakup płyt pilśniowych, uchwytów do szafek, szkalne drzwi, prowadnice szufladowe zapłacono blisko 41,5 tys. zł.

Oznacza to, że remont gabinetu komendanta wraz z przyległą łazienką i fragmentem korytarza kosztował 423 tys. zł.

Dokumentację przetargową pokazujemy przedstawicielom trzech firm budowlanych. Pytamy o koszty takiego remontu. Są zgodnie: takie prace remontowe to koszt 200-250 tys. zł. - I nie mówimy tutaj o użyciu najtańszych materiałach, ale takich średniej klasy - mówi jeden z nich. Kiedy cała trójka dowiaduje się, że chodzi o przetarg dla policji, prosi o anonimowość i niepublikowanie danych.

"Bezprzedmiotowe jest zwracanie się o osobisty komentarz do pana generała" 

O sprawie chcieliśmy porozmawiać z komendantem wojewódzkim. Przez trzy miesiące szef małopolskich policjantów nie znalazł czasu na rozmowę. "Bezprzedmiotowe jest zwracanie się o osobisty komentarz do pana generała" - odpowiedziało nam biuro prasowe małopolskiej policji.

"Kompleksowy remont gabinetu odbył się ok. 20 lat temu. Później były tylko drobne konserwacje i malowania. Należy jednak zaznaczyć, iż objęte zakresem prac część korytarza np. sufit podwieszany nie były remontowane kilkadziesiąt lat" - możemy przeczytać w oświadczeniu.

O remoncie rozmawiamy z kilkunastoma policjantami z komendy wojewódzkiej. Żaden z nich nie wypowiada się pochlebnie o wykonanych pracach. - Gdyby ten remont został przeprowadzony kilka lat temu, kiedy była koniunktura, pewnie nikt by nie zwrócił na to uwagi. Jednak teraz czasy są trudne. Jest inflacja, rosną koszty energii, a to się odbija na nas. Co chwilę słyszymy, że mamy oszczędzać, a to na papierze, a to mniej herbat robić, a to zastanowić się trzy razy, czy użyć drukarki, a to praktycznie pracować po ciemku - opowiada jeden z nich.

- Wiele do życzenia pozostawiają też niektóre pomieszczenia, z których korzystają policjanci. Jeśli ktoś postronny by do nich wszedł, to by miał wrażenie, że przeniósł się w czasy komuny i milicji - dodaje inny.

Zapytaliśmy zatem przedstawicieli biura prasowego, czy z wykonaniem prac nie warto było się wstrzymać. "Odkładanie go na lepsze czasy (a kto zapewni czy i kiedy takie nastąpią?) nie ma sensu w sytuacji gdy równocześnie i corocznie realizujemy kilkadziesiąt przeróżnych i kosztownych inwestycji" - przesłano w odpowiedzi. Dodano również, że w listopadzie 2022r. komendant wojewódzki podpisał umowę na budowę nowej komendy w Brzesku. Koszt 47 mln zł.

Chcieliśmy się dowiedzieć także, jaka firma wygrała przetarg, ile przedsiębiorstw złożyło swoje oferty oraz jak zostały ocenione. Tych pytań nie udało nam się zadać. Powód? Biuro prasowe, odpowiadając na naszego wcześniejszego maila, napisało: "z uwagi na bardzo obszerne dane przesłane panu temat przedmiotowego remontu uważam za wyczerpany i zamknięty".

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: dawid.serafin@firma.interia.pl

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: policja | Kraków | Małopolska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy