Reklama

Zakopane: Zagraniczna gwiazda TVP podzieliła prawicowy obóz

"Panowie z SP, napijcie się szampana na sylwestra" - zaproponowała znajomym z prawicy posłanka PiS Joanna Lichocka, odpowiadając na wpis Marcina Warchoła. Poseł Solidarnej Polski zarzucił TVP 2 "promocję LGBT" po tym, jak na sylwestrowym koncercie w Zakopanem członkowie amerykańskiego zespołu Black Eyed Peas pojawili się na scenie z tęczowymi opaskami na ramionach.

"Promocja LGBT w #TVP2 . WSTYD! To nie #SylwesterMarzeń lecz Sylwester Wynaturzeń" - skomentował na Twitterze poseł Solidarnej Polski Marcin Warchoł.

Odpowiedziała mu koleżanka z sejmowych ław - posłanka PiS Joanna Lichocka.

"Panowie z SP, napijcie się szampana na sylwestra. Zamiast lansować się politycznie nawet teraz" - zaproponowała. 

"Polska chce się bawić dziś - wyłączcie szczucie. Dobrego Nowego Roku!" - dodała.

"Droga Pani Poseł, zabawa nie może służyć deprawacji. I to jeszcze w dniu śmierci papieża, który określał małżeństwo homoseksualne jako sprzeczne ze wszystkimi kulturami, jakie do dziś istniały i zaprzeczenie całej tradycji ludzkości. Brak słów" - odpowiedział jej Warchoł.

Reklama

Do dyskusji włączył się inny poseł Solidarnej Polski, Janusz Kowalski.

"Joasiu! Promowanie tęczowej agendy w publicznej telewizji to działanie sprzeczne z misją mediów publicznych, które ustawowo mają obowiązek bronić wartości. Właśnie ten skandal za milion dolarów pieniędzy wszystkich Polaków zepsuł milionom telewidzów narodowej TVP sylwestra" - napisał polityk.

Black Eyed Peas: Piosenkę dedykujemy tym, którzy doświadczyli nienawiści

Podczas sylwestra w telewizji publicznej wystąpił amerykański zespół Black Eyed Peas. Wykonawcy pojawili się na Równi Krupowej z tęczowymi opaskami na ramionach. To symbol wsparcia osób LGBT+. Przed wykonaniem hitu "Where Is the Love?" ze sceny padły słowa: - Następną piosenkę dedykujemy tym, którzy doświadczyli nienawiści.

Wśród tych osób wymienili osoby pochodzenia żydowskiego, afrykańskiego i osoby LGBT+. "Kochamy was!" - wykrzyczeli.

Lider zespołu, raper Will.i.am w swoich mediach społecznościowych transmitował na żywo końcówkę koncertu w Zakopanem oraz pierwsze minuty po zejściu ze sceny. 

- Jesteśmy Black Eyed Peas. Można też powiedzieć Black Eyed Peace, bo jesteśmy za pokojem, jednością, harmonią. Nie jesteśmy "Black Eyed PiS" - mówił podczas relacji, literując każde słowo.

- Jesteśmy za tolerancją, pokojem, równością i harmonią - powiedział raper.

- Czasami musisz wyjść do ludzi, którzy nie mają tych samych poglądów, żeby ich zainspirować. Pokazać, na czym polega tolerancja. Zatem było wspaniale móc tu być, w Polsce, to świetny kraj - dodał.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sylwester | Solidarna Polska | The Black Eyed Peas | Zakopane

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy