Reklama

Reklama

Tragiczne wieści z Tatr. Wszystkie wypadki łączy jedna rzecz

Liczba wypadków w Tatrach rośnie proporcjonalnie do popularności wędrówek w polskich górach. Ostatnie dziewięć dni przyniosło wiadomość aż o dziewięciu śmiertelnych wypadkach. Jak przekazuje TOPR, za większością z tych tragedii kryje się nieodpowiednie przygotowanie. Sprawdzamy więc, jakie są błędy turystów w Tatrach.

Polskie góry zimą są śmiertelnie niebezpieczne. Choć w dolinach trwa babie lato, to wysoko w górach panują bardzo trudne warunki.

Czarna seria wypadków w Tatrach

Ratownicy TOPR interweniują po kilka razy dziennie. Najczęściej do upadków z dużej wysokości. Powyżej 1700 m n.p.m. zalegają płaty śniegu, które są zmrożone i twarde, a w wielu miejscach występują oblodzenia. Utrzymują się przez cały dzień, szczególnie na zacienionych, północnych stokach

W Tatrach trwa czarna seria wypadków. W ciągu dziewięciu dni zginęło aż dziewięć ofiar. Pięć osób straciło życie po polskiej stronie granicy, a cztery po słowackiej. Ratownicy często niewiele mogą zrobić i pozostaje im smutny obowiązek transportu zwłok turystów

Reklama

Tylko od soboty 15 października TOPR udzielił pomocy 10 osobom. W rejonie Zawratu ratownicy przy pomocy lin opuścili w bezpieczne miejsce, a następnie pieszo sprowadzili pięcioosobową grupę turystów. Ta utknęła w okolicy szlaku w stromym śnieżno-skalnym terenie.

Śmierć w Tatrach? Najczęściej przez brak przygotowania

Wszystkie ostatnie wypadki - te śmiertelne oraz te, które zakończyły się pomocą ratowników TOPR - łączy upadek po poślizgnięciu się. To z kolei wynikało najczęściej z braku przygotowania. W wyższe partie Tatr niezbędne są raki. Odpowiednio używane zapewniają przyczepność na zamarzniętym śniegu i umożliwiają schodzenie po oblodzonych i stromych stokach.

CZYTAJ TAKŻE: Tatry: Niedźwiedź z wizytą w schronisku. Nagrali to turyści

Warto również pamiętać, że pod śniegiem często kryje się pułapka w postaci lodu. Stąd apel o ubieranie raków, a w niższych partiach raczków na buty

W obecnych warunkach w wysokich Tatrach niezbędne jest również umiejętne posługiwanie się czekanem. Ostatnie akcje TOPR to seria pomocy osobom, które w góry wychodziły również bez kasku

Brawura w górach i przecenianie swoich umiejętności

Nie ulega wątpliwości, że Tatry stały się modne. Internet zalewa fala zdjęć i relacji w mediach społecznościowych, które jednak nijak mają się do rzeczywistości. Obecnie niższe temperatury sprawiają, że spada wydolność organizmu. Wyjście w Tatry w warunkach zimowych należy planować zupełnie inaczej niż w lecie.

Tatry nie są dla wszystkich. Jeżeli prowadzimy siedzący tryb życia, a nasza aktywność sprowadza się do minimum, lepiej zaplanować niewymagający spacer do Morskiego Oka. Bez wcześniejszego treningu wzmacniającego połączonego z treningiem wytrzymałościowym warto wyższe partie Tatr sobie darować.

CZYTAJ TAKŻE: Tragedia w Tatrach. Małżeństwo przewodników zginęło pod śniegiem

Przecenianie umiejętności ma często miejsce już na szlaku. Warto sobie uświadomić, że pycha kroczy przed upadkiem i wychodząc w góry koniecznie należy zabrać ze sobą spory zapas pokory. Nie warto zdobywać szczytów za wszelką cenę, a szlaki wybierać na podstawie swojej kondycji i umiejętności.

Wychodzenie w góry w samotności

W górach giną zarówno osoby niedoświadczone, jak i alpiniści. Niemniej jednak większe szanse na przeżycie po upadku mamy wtedy, gdy nie wędrujemy samotnie. Druga osoba jest w stanie wezwać pomoc. Dlatego TOPR apeluje, by zrezygnować z samotnych wyjść, szczególnie wtedy, kiedy w Tatrach panują trudne warunki turystyczne.

Niebezpieczne jest również zostawianie niedoświadczonych towarzyszy na szlaku. Warto więc wybierać się w Tatry z osobami, którym ufamy i które w momencie zawahania i wątpliwości "czy iść dalej", wrócą razem z nami i nie skończy się tak, jak pod Mięguszowieckim Szczytem Wielkim

Alerty pogodowe dla Tatr

Naturalne jest, że w górach może nastąpić nagłe załamanie pogody i należy być przygotowanym na dodatkowe utrudnienia takie jak silny wiatr czy opady śniegu. Zbliżające się na horyzoncie chmury zapowiadające opady powinny być znakiem, że pora zacząć schodzić.

Schodzenie ze szlaków zabronione

Regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego jasno mówi, że każde zejście ze znakowanego szlaku jest nielegalne. Wyjątek stanowią wycieczki z przewodnikiem tatrzańskim. Co innego taternictwo, które można uprawiać w wyznaczonych do tego obszarach.

Oczywiście pomijając świadome wychodzenie poza szlaki, komunikaty o wypadkach często łączy sekwencja "turyści znaleźli się poza szlakiem". Tu znów kłania się umiejętność poruszania się po Tatrach. W zimowych warunkach znacznie łatwiej o zgubienie trasy

Czytaj też: Ważna wiadomość dla rolników. Chodzi o setki milionów złotych

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy