Tragedia na UW. Sąd zdecydował o przyszłości Mieszka R.
Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył o sześć miesięcy areszt tymczasowy dla Mieszka R. - przekazali dziennikarzom obrońcy podejrzanego o popełnienie zbrodni na Uniwersytecie Warszawskim. Jednocześnie mężczyzna zostanie objęty obserwacją sądowo-psychiatryczną na okres czterech tygodni.

W skrócie
- Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył areszt tymczasowy dla Mieszka R. o sześć miesięcy i zdecydował o miesięcznej obserwacji sądowo-psychiatrycznej.
- Mieszko R. jest podejrzany o brutalny atak z użyciem siekiery na Uniwersytecie Warszawskim, w wyniku którego zginęła jedna osoba, a druga została ciężko ranna.
- Na zatrzymanym ciążą cztery zarzuty, w tym zabójstwo portierki, usiłowanie zabójstwa i naruszenie nietykalności policjanta.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Przedłużenie aresztu zacznie obowiązywać od środy i potrwa do lutego 2026 roku.
- Wynik dzisiejszego posiedzenia sądu nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Od początku w tej sprawie istniały bardzo poważne wątpliwości co do poczytalności samego podejrzanego. One były artykułowane już tak naprawdę od pierwszego przesłuchania - powiedział do kamery Polsat News obrońca R., adwokat Maciej Zaborowski.
Prawnik poinformował, że sąd w całości zastosował się do wniosku prokuratury o zastosowanie 6-miesięcznego aresztu i 4-tygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej.
Przyznał, że na tym etapie postępowania "jest to konieczne".
Mężczyzna przebywa w areszcie od maja i już od zatrzymania jego zachowanie budziło wątpliwości. Próbował on m.in. zaatakować policjanta.
Zbrodnia na Uniwersytecie Warszawskim. Sprawcą student prawa
7 maja 22-letni student wydziału prawa UW Mieszko R. zaatakował siekierą 53-letnią portierkę, która zamykała drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku i zmarła na miejscu.
Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał dotkliwe rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala. Jego życie udało się uratować.
Sprawca został zatrzymany. W interwencji pomógł obecny na miejscu funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który "udzielił pomocy interweniującym pracownikom Straży Ochrony Uniwersyteckiej, a także udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej rannemu pracownikowi".
SOP była na terenie kampusu, gdyż w innym miejscu na wykładzie akademickim był minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
Na młodym mężczyźnie ciążą obecnie cztery zarzuty: dokonania zabójstwa kobiety, znieważenia jej zwłok oraz usiłowania zabójstwa pracownika Straży Uniwersyteckiej UW i naruszenia nietykalności cielesnej policjanta.










