Reklama

Reklama

Terlecki: Oczekujemy, że Mejza zawiesi udział w pracach w ministerstwie

Oczekujemy, aż wiceminister Łukasz Mejza zawiesi swój udział w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział w czwartek szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek stwierdził, że on sam na miejscu Mejzy "zawiesiłby funkcjonowanie w Ministerstwie Sportu do czasu wyjaśnienia sprawy".

Pod koniec listopada Wirtualna Polska podała, że Łukasz Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych na raka, Alzheimera czy Parkinsona. Jak twierdzi portal, Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak zarówno w Polsce, jak i na całym świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Reklama

Zobacz też: Konferencja Mejzy. Joanna Mucha: Nie widziałam jeszcze tak ordynarnego szantażu

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki został zapytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy są nowe decyzje ws. wiceministra sportu Łukasza Mejzy. - Oczekujemy aż zawiesi swoją czynność czy swój udział w pracach ministerstwa do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział Terlecki. Dopytywany, czy sam powinien to zawiesić, odparł: "Tak mi się wydaje".

Czarnek: Zawiesiłbym funkcjonowanie w ministerstwie

Pytany w czwartek w radiu RMF FM, czy Mejza zostanie w rządzie, Przemysław Czarnek powiedział, że "to są decyzje pana premiera, natomiast niewątpliwie jest to trudna sprawa". "Trwa postępowanie sprawdzające te wszystkie doniesienia, niewątpliwie jest to trudna sprawa i dla nas nieprzyjemna" - dodał.

- Gdybym był Łukaszem Mejzą, którego lubię, zawiesiłbym swoje funkcjonowanie w ministerstwie do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział szef MEiN. Jak podkreślił, "wtedy rzeczywiście wyglądałoby to lepiej". - Ale to jest moje zdanie - zastrzegł.

Podkreślił przy tym, że nie mówi jednak o poddaniu się. "Ja mówię o zawieszeniu funkcjonowania na urzędzie wiceministra sportu. To nie jest poddanie" - podkreślił.

"Największy atak polityczny od 1989 r."

Poseł Łukasz Mejza zorganizował w środę konferencję prasową, podczas której odniósł się do publikacji prasowych na jego temat. Mejza nazwał publikacje portalu WP "największym atakiem politycznym po 1989 roku". - Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej - przekonywał polityk.

Zobacz też: Łukasz Mejza: Największy atak polityczny po 1989 r.

Łukasz Mejza zasiada w Sejmie od marca tego roku, kiedy objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak. Po wejściu do Sejmu Mejza nie przystąpił do klubu Koalicji Polskiej-PSL i pozostał niezrzeszony. Wiceministrem sportu jest od października - objął funkcję z rekomendacji Partii Republikańskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje