"Szczególna rola w rządzie". Specjalne zadanie dla nowego ministra
Maciej Berek zostanie ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu - oświadczył premier Donald Tusk. Jak wyjaśnił, nowy zespół pod wodzą Berka i z udziałem m.in. Jana Grabca, zajmie się "kontrolą i egzekucją" działań, do których zobowiązali się ministrowie. - Nie będzie tłumaczenia, będziemy kontrolowali i rozliczali na bieżąco - zapowiedział Tusk. Decyzja premiera wywołała falę komentarzy.

W skrócie
- Maciej Berek zostanie ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, co ogłosił premier Donald Tusk.
- Nowo utworzony zespół będzie odpowiedzialny za bieżącą kontrolę działań ministrów oraz rozliczanie ich z założonych celów.
- Decyzja premiera wywołała krytyczne komentarze opozycji, która kwestionuje potrzebę powołania nowego ministra.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier Donald Tusk w środę przedstawił odświeżony skład Rady Ministrów. Po rekonstrukcji rządu ze stanowiskami pożegnało się 10 ministrów. Zaprezentowane zmiany dotyczą nie tylko szefów ministerstw, ale i samych resortów - niektóre znikną, pojawią się nowe.
Podczas konferencji premier zapowiedział, że jeden z ministrów będzie mieć "szczególną rolę". - Szczególną rolę w rządzie będzie odgrywał Maciej Berek. Z mojego punktu widzenia to jest kluczowe miejsce - nazwa brzmi mało efektownie - będzie ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu - zapowiedział.
Minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Co to za stanowisko?
- Mówiąc ludzkim językiem, wspólnie z ministrem Berkiem i szefem kancelarii premiera Janem Grabcem oraz zespołem ludzi, to nie będą nowo zatrudnione osoby, ale weźmiemy tych, którzy mają najlepsze predyspozycje, z którymi do tej pory współpracowaliśmy, zbudujemy zespół kontrolingu i egzekucji tego, do czego się ministrowie zobowiązali. Nie będzie tłumaczenia, będziemy to kontrolowali i rozliczali na bieżąco - wyjaśnił Tusk.
Jak zapowiedział, pierwsze wyniki kontroli mają być przedstawione za miesiąc, następne - co kwartał.
- Powiedziałem jednoznacznie i wszyscy muszą to przyjąć do wiadomości - nie jakaś gra polityczna, manewry parlamentarne, tylko ocena bardzo obiektywna, to co jest do zmierzenia, działań ministrów, to będą kryteria oceny ich pracy - mówił. - Jeśli ta kontrola doprowadzi do negatywnych rekomendacji pracy któregoś z ministrów, będzie to oznaczało także zmianę w danym resorcie. I to mówię bardzo otwarcie, wszyscy tu jesteśmy od tego, żeby być także rozliczanymi z naszych zobowiązań - dodał.
Po ogłoszeniu nominacji Maciej Berek zamieścił wpis w serwisie X. "Od jutra w Radzie Ministrów w nowej roli ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Dziękuję premierowi za zaufanie" - napisał.
Berek dodał też, czym zajmie się po objęciu nowego stanowiska. "Kontynuuję zadania związane z koordynacją procesu legislacyjnego i deregulacją, a od jutra ruszamy z pracą nad zwiększeniem efektywności wdrażania polityki rządu" - przekazał.
Fala komentarzy po decyzji Donalda Tuska. "Minister od 'wściekania się'"
Powołanie Macieja Berka na ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu wywołało falę komentarzy opozycji w mediach społecznościowych.
"W ramach odchudzania rządu Maciej Berek został ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Serio? Premier nie jest w stanie nadzorować swoich ministrów? Potrzebne jest nowe stanowisko?" - pytał Krzysztof Rzońca (Konfederacja).
Marcelina Zawisza (Razem), komentując decyzję w sprawie Macieja Berka zapytała w serwisie X, czy nadzorem nad wdrażaniem polityki rządu nie powinien zajmować się sam premier. "Minister od 'wściekania się' za Tuska. Nawet takie zadania musiał przekazać komuś innemu" - oceniła Anna Gembicka (PiS).
Rekonstrukcja rządu 2025. Kim jest Maciej Berek?
Dotychczas Maciej Berek w Radzie Ministrów zajmował stanowisko szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Berek jest doktorem nauk prawnych, radcą prawnym, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych. W latach 2007-2015 był prezesem Rządowego Centrum Legislacji.
W ostatnim czasie był odpowiedzialny za deregulację. Podczas konferencji podsumowującej prace deregulacyjne rządu na początku lipca Berek zaznaczał, że procesowi przyświecają dwa cele - zmiana otoczenia regulacyjnego w prowadzeniu biznesu i ułatwienia dla ludzi.
Przekazał, że rząd w ciągu stu dni od rozpoczęcia prac deregulacyjnych przyjął 125 postulatów deregulacjnych. - Od początku założyliśmy, że będzie więcej drobnych zmian, niż wielkie, masywne nowelizacje, po to, żeby to było bardziej efektywnie - mówił.











