Odwet Rosji za skuteczne ataki Ukrainy. Zmasowane uderzenie na port
"Wróg masowo zaatakował region Odessy za pomocą dronów szturmowych" - przekazał w czwartek szef administracji ukraińskiego obwodu odeskiego Ołeh Kiper, wskazując, że uszkodzeniu uległa infrastruktura portowa. To prawdopodobnie odwet za ataki, które w ostatnich dniach przypuszcza Ukraina. W nocy z wtorku na środę miał miejsce "jeden z największych" ataków Ukrainy od początku wojny.

W skrócie
- Rosyjskie wojska przeprowadziły atak dronami na region Odessy, uszkadzając infrastrukturę portową i energetyczną oraz raniąc jedną osobę.
- Dostawy prądu zostały wstrzymane dla około 17 tysięcy konsumentów, a mieszkańcy Wilkowa pozostają bez wody; trwają prace naprawcze.
- Rosyjskie źródła podały, że zestrzelono w nocy z wtorku na środę 389 ukraińskich dronów, a na rosyjskim terytorium doszło do uszkodzeń infrastruktury portowej i energetycznej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Agencja Reutera, powołując się na informacje Ukraińskiej Administracji Portów Morskich, przekazała, że zaatakowany został jeden z portów nad Dunajem w obwodzie odeskim, nie podając, o jaki dokładnie obiekt chodzi. Celem ataku Rosjan miały stać się m.in. magazyny oraz budynki administracyjne. "Port nadal działa" - dodała agencja.
Więcej informacji zdradziła administracja miasta Izmail w obwodzie odeskim, przekazując w komunikacie na Telegramie, że wróg zaatakował tamtejszą infrastrukturę portową oraz energetyczną. Szef administracji obwodu odeskiego Ołeh Kiper wskazał natomiast, że jedna osoba została ranna.
Jak dodał Kiper, w nocy ze środy na czwartek Rosjanie zaatakowali Odessę za pomocą dronów szturmowych, a na miejscu wybuchły pożary, które zostały "szybko" ugaszone przez strażaków.
Rosja zaatakowała nad Dunajem. Uszkodzony został port
W wyniku rosyjskich uderzeń wstrzymane zostały dostawy prądu do około 17 tys. konsumentów. Bez wody pozostają z kolei mieszkańcy miejscowości Wilkowo. Służby dokładają wszelkich starań, aby rozwiązać ten problem.
"Infrastruktura krytyczna została przełączona na zasilanie awaryjne. Trwają prace naprawcze" - podsumował szef administracji obwodu odeskiego.
Zdaniem agencji Reutera w nocy ze środy na czwartek Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy 153 drony, z czego 130 zostało zestrzelonych lub zneutralizowanych. W czwartkowym oświadczeniu Ministerstwo Obrony Rumunii podało, że fragmenty jednego z bezzałogowców spadły dwa kilometry od wsi Parches w okręgu Tulcza.
Na przestrzeni trwającej od czterech lat wojny Rosja wielokrotnie atakowała ukraińskie porty. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha poinformował w poniedziałek, że infrastruktura portowa w Odessie w ciągu ostatniego miesiąca doświadczyła większej liczby ataków niż w całym poprzednim roku.
Obecne nasilenie ataków jest mocno powiązane z intensyfikacją działań po stronie Ukraińców.
Wojna w Ukrainie. Moskwa doświadczyła "jednego z największych" ataków
Jak przekazało wcześniej rosyjskie wojsko, w nocy z wtorku na środę miał miejsce "jeden z największych" od początku wojny ataków na terytorium Rosji.
Moskwa poinformowała wówczas o zestrzeleniu 389 ukraińskich maszyn. Według wydanych komunikatów głównymi celami Ukraińców były tereny przygraniczne, ale również okolice rosyjskiej stolicy oraz północno-zachodnia część kraju, w tym obwód leningradzki.
Jak wskazał gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko, zaatakowano w strategicznym porcie Ust-Ługa nad Bałtykiem, który obsługuje m.in. transport ropy, węgla i nawozów. Na miejscu wybuchł pożar, który ostatecznie udało się ugasić. Nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.
Na południu Rosji, w obwodzie biełgorodzkim graniczącym z Ukrainą, także odnotowano skutki ataku rakietowego. Gubernator Wiaczesław Gładkow poinformował o poważnych uszkodzeniach infrastruktury energetycznej, które doprowadziły do przerw w dostawach prądu i wody.











