Skandaliczne słowa Grzegorza Brauna. Zareagował episkopat Polski
"Negowanie Zagłady jest kłamstwem i stawia człowieka po stronie oprawców, a nie ofiar" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez przewodniczącego Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem kardynała Grzegorza Rysia. To reakcja na słowa europosła Grzegorz Braun o komorach gazowych. Jak już wiadomo, sprawą zajmie się pion śledczy IPN.

W skrócie
- Episkopat Polski potępił słowa Grzegorza Brauna, który publicznie podważył istnienie komór gazowych w Auschwitz.
- W reakcji na wypowiedź europosła Anna Maria Żukowska zgłosiła sprawę do prokuratury, zarzucając mu zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim.
- Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła czynności i skierowała materiały do IPN w celu przeprowadzenia śledztwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Krótkie, bo zaledwie dwupunktowe oświadczenie Konferencji Episkopatu Polski pojawiło się w piątek.
"W związku z wydarzeniami z dnia 10 lipca czuję się w obowiązku przypomnieć, że antysemityzm w każdej postaci jest grzechem i złem moralnym" - czytamy na wstępie dokumentu podpisanego przez kardynała Grzegorza Rysia, przewodniczącego Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem.
W drugim punkcie Ryś zaznaczył, że negowanie Zagłady "jest kłamstwem i stawia człowieka po stronie oprawców, a nie ofiar".
Grzegorz Braun. Skandaliczne słowa o obozie w Oświęcimiu
W czwartek Grzegorz Braun udzielił wywiadu dla Radia Wnet. - Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to fejk - mówił europoseł.
Prowadzący próbował jeszcze wysłuchać dalszej argumentacji polityka. - Przekaz pseudohistoryczny, który Muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje, jest materiałem, który nie spełnia, powiedziałbym tak, kryteriów warsztatu historyczno-naukowego we wszystkich szczegółach. I to jest właśnie fakt. Mamy źródłową książkę Ariela Toaffa "Krwawe Paschy", na temat mordu rytualnego, natomiast badania w Auschwitz-Birkenau, badania właśnie owych komór gazowych są uniemożliwiane przez samo Muzeum Auschwitz-Birkenau - tłumaczył Braun.
Po tym prowadzący Łukasz Jankowski stwierdził, że "są pewne granice" i zakończył wywiad.
Żukowska złożyła zawiadomienie na prokuraturę. To reakcja na słowa Brauna
Na słowa Grzegorza Brauna niemal natychmiast zareagowała szefowa klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska.
"Zawiadamiam o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pana Grzegorza Brauna, deputowanego do Parlamentu Europejskiego, polegającego na publicznym zaprzeczaniu zbrodniom popełnionym przez niemieckich okupantów podczas II wojny światowej w niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau" - przekazała na platformie X.
Sprawą wypowiedzi Brauna zajmie się pion śledczy IPN
W piątek pojawił się nowy komunikat w sprawie. "Czynności sprawdzające podjęte przez prokuraturę w sprawie wypowiedzi Grzegorza Brauna zostały zakończone. Dołączono zawiadomienie poseł na Sejm A. M. Żukowskiej. Materiały zostały wyekspediowane do przekazania prokuratorom z IPN celem wszczęcia i przeprowadzenia śledztwa" - przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
O tym, że teraz sprawą zajmie się Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, poinformował PAP jej rzecznik prok. Robert Janicki. - Zgodnie z ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej prokurator IPN jest właściwy do zajęcia się tą sprawą. Takie czynności oczywiście w instytucie zostaną podjęte - zapewnił prokurator.
W związku z negowaniem przez Brauna podczas audycji radiowej zbrodni nazistowskich w KL Auschwitz od czwartku czynności sprawdzające prowadziła Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście - Północ. Czynności prowadzone były w kierunku naruszenia art. 55 ustawy o IPN. Przepis ten głosi, że kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, m.in. nazistowskim i komunistycznym, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech.











