Reklama

Reklama

Senatorowie PiS chcą pieniędzy dla mediów publicznych

"Rekompensata dla mediów publicznych musi być zapewniona, by mogły się one rozwijać"- przekonywali w środę senatorowie PiS: wicemarszałek Stanisław Karczewski i Maria Koc. Karczewski ocenił, że w większości senackiej "widać brak zrozumienia w ocenie telewizji publicznej".

W środę senatorowie PiS: Stanisław Karczewski, Maria Koc i Marek Pęk odnieśli się do niektórych punktów rozpoczętego tego dnia posiedzenia Senatu.

Maria Koc nawiązała do sprawy nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o opłatach abonamentowych. Przewiduje ona wprowadzenie rekompensaty w łącznej wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia w związku z utraconymi wpływami. Koc przypomniała, że senacka komisja kultury wniosła o odrzucenie tej ustawy, a na jej posiedzeniu padło wiele krytycznych słów pod adresem mediów publicznych i TVP.

Reklama

"Bardzo się temu dziwimy, bo w naszej ocenie media publiczne działają dobrze i są filarem - jak w każdym państwie - ładu demokratycznego i mają do wypełnienia misję wobec społeczeństwa" - mówiła Koc. Podkreślała, że podobnego zdania jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji; przekonywała, że media publiczne pozytywnie ocenia także społeczeństwo, a oglądalność telewizji publicznej rośnie.

Maria Koc: Programy informacyjne notują wzrost oglądalności

Koc powiedziała, że środki na media publiczne są przeznaczane na poszerzenie oferty programowej, oceniła, że "w ostatnich latach ta oferta jest bardzo szeroka, nie tylko pod względem informacyjnym, tu trzeba zwrócić uwagę, że programy informacyjne notują wzrost oglądalności" - mówiła.

Aby jednak media publiczne mogły dobrze działać - podkreślała senator PiS - muszą mieć zapewnione finansowanie. "Dlaczego akurat taką kwotą? Została ona wyliczona bardzo precyzyjnie; to jest ilość podmiotów zwolnionych z abonamentu pomnożona przez jego wysokość" - mówiła.

"Dziwimy się, że większość senacka odrzuca tę ustawę, dlatego że doskonale pamiętamy, kto rozmontował system finansowania mediów publicznych - to był rok 2008, gdy PO i PSL przyjęły zmiany w ustawie abonamentowej, na skutek których poszerzył się bardzo, o kilka milionów, katalog osób zwolnionych z płacenia abonamentu" - mówiła. Podkreślała, że skutkowało to zapaścią finansów mediów publicznych i ograniczeniem ich oferty oraz potencjału telewizji publicznej i radia.

"Rekompensata musi być zapewniona"

Koc zaznaczyła, że "ta rekompensata musi być zapewniona, by media publiczne mogły się rozwijać". Wyraziła nadzieję, że uda się przekonać do tego poglądu senacką większość.

Do prac nad nowelizacją nawiązał także Karczewski. "W większości senackiej widać brak zrozumienia w ocenie telewizji publicznej. Przecież telewizja publiczna, to przecież misja, wiele programów, które wzbogacają naszą przestrzeń, nas Polaków, to wspaniałe filmy, sport, rozrywka, teatr, coś wyjątkowego. Zmieniła się zupełnie telewizja. Jesteśmy w innej epoce, jeśli chodzi o przekaz telewizji publicznej" - mówił.

Odniósł się także do prac nad ustawą o dodatkowym corocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów. Zakłada ona, że emeryci i renciści corocznie będą otrzymywać dodatkowe świadczenie w wysokości najniższej emerytury. Większość "trzynastek" ma zostać wypłacona w kwietniu. W tym roku dodatkowe świadczenia ma wynieść 1200 zł brutto.

Karczewski mówił, że poprawka, zgłoszona w czasie prac komisji przez senatorów KO, "burzy ten program" i gdyby ją przyjąć, to wypłata 13. emerytury nie byłaby możliwa.

Marek Pęk: Nie mogliśmy się bezczynnie przyglądać

Pęk odniósł się z kolei do podpisanej we wtorek przez prezydenta nowelizacji ustaw sądowych. Przekonywał, że ustawa ta jest zgodna z konstytucją i oczekiwaniami Polaków, a jej celem jest zapewnienie stabilności wymiarowi sprawiedliwości i "zapobiegnięcie jego anarchizacji". "Ani my, parlamentarzyści, jak i prezydent nie mogliśmy się bezczynnie przyglądać temu, jak pojedynczy sędziowie kwestionują status innych sędziów i ignorują polskie suwerenne ustawodawstwo.

Senator PiS powiedział, że z tą decyzją nie może pogodzić się senacka większość, która rozpoczęła prace nad własnym projektem.

Przygotowany przez senatorów opozycji projekt noweli m.in. ustaw o KRS i o SN zakłada nowy sposób wyłaniania sędziów-członków KRS i wygaszenie mandatów obecnie zasiadających w Radzie sędziów. Zgodnie z projektem sędziowie-członkowie KRS mieliby być wybierani nie przez Sejm, a przez samych sędziów. Ponadto projekt zakłada umorzenie postępowań dotyczących powołania sędziego albo asesora sądowego toczących się przed obecną KRS. Projekt zakłada też zniesienie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i wygaszenie stosunku służbowego jej sędziów.

Pęk powiedział, że zdaniem ekspertów MS i senatorów PiS projekt jest "głęboko niekonstytucyjny".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy