Reklama

Reklama

Powódź błyskawiczna w Gorzowie Wielkopolskim. Burza sparaliżowała miasto

Alert RCB o burzach wysłano za późno - skarżą się mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego, nad którym w czwartkowy poranek przeszła nawałnica, wywołując powódź błyskawiczną. Deszczu było tak dużo, że pracownicy stacji meteorologicznej odnotowali rekord, a jednocześnie sami walczyli z wodą wlewającą się do ich budynku. Burza sparaliżowała transport w mieście i okolicach - a to nie koniec możliwych gwałtownych zjawisk. Alerty obowiązują także na Pomorzu Zachodnim, Śląsku, Dolnym Śląsku i w Opolskiem.

Intensywny deszcz zaczął padać w Gorzowie Wielkopolskim po piątej rano. Był na tyle obfity, że ulice w okamgnieniu zamieniły się w rzeki i wiele z nich podczas porannego szczytu komunikacyjnego stało się nieprzejezdne. 

Jak przekazał Polsat News, mieszkańcy otrzymali alert RCB o burzach przechodzących nad Lubuskiem i Pomorzem Zachodnim, ale dopiero o godzinie ósmej. Wtedy Gorzów był już sparaliżowany powodzią błyskawiczną.

Ostrzeżenie dotyczyło także powiatów strzelecko-drezdeneckiego, międzyrzeckiego oraz gorzowskiego. "Unikaj otwartych przestrzeni, nie chowaj się pod drzewami, przygotuj się na możliwe podtopienia" - wyliczyło RCB.

Reklama

Gwałtowna burza nad Gorzowem Wielkopolskim. Ponad 160 interwencji strażaków

Żywioł zakłócił funkcjonowanie transportu publicznego, a zbierająca się woda zakorkowała najważniejsze arterie, w tym wjazdy do miasta. Ponadto w okolicach Czechowa woda podmyła tory kolejowe między pobliskimi Wawrowem a Santokiem, dlatego utrudnienia czekają również pasażerów PKP Intercity i Polregio. Przewoźnicy - do czasu udrożnienia szlaku - zapewnią zastępczą komunikację autobusową.

Strażacy interweniowali ponad 180 razy - szczęśliwie służby nie odnotowały, by ktoś został ranny. Spływająca ze wzgórz woda zalewała ulice oraz chodniki, wdzierała się do piwnic i niżej położonych posesji. 

Uszkodzona jest też część skarpy Trasy Nadwarciańskiej przy rondzie Santockim, wymywając z niej dużo ziemi. Zapadła się część chodnika; trwa szacowanie szkód i ocena stanu drogi. Natomiast w Wawrowie przelał się znajdujący się staw i woda podtopiła pobliskie posesje.

IMGW oszacował, że w Gorzowie Wielkopolskim spadło od 40 do 50 litrów wody na metr kwadratowy, a w ciągu ostatniej doby suma opadów wyniosła 130,4 milimetra. To dwa razy więcej niż wynosił dotychczasowy "rekord" ustanowiony w 1977 roku, gdy spadło 77,4 mm deszczu.

Synoptycy podali te dane, a jednocześnie sami walczyli z żywiołem, bo woda zalała część gorzowskiej stacji meteorologicznej.

Alerty IMGW przed burzami. Dotyczą też Dolnego Śląska

Instytut wyliczył też, że stan wody na Warcie w mieście wzrósł o 20 centymetrów. "Są to jednak wzrosty w strefie wody niskiej" - doprecyzował.

Przed godz. 11:00 na południu województwa zachodniopomorskiego, a także na północy lubuskiego nadal obowiązywały alerty przed burzami z gradem. Ponadto ostrzeżenia pierwszego stopnia wprowadzono dla pasa od Zielonej Góry przez Legnicę, Wrocław, Opole niemal do Katowic.

Na Opolszczyźnie lokalnie może spaść od 20 do 35 litrów wody na metr kwadratowy. W burzach porywy wiatru będą dochodziły do 80 km/h. Możliwy jest także grad - dodał IMGW.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy