Reklama

Reklama

Konfederacja wygrała pierwszą bitwę w ramach sporu z Facebookiem

Sąd wydał zarządzenie, że do czasu rozstrzygnięcia właściwego procesu Facebook ma zakaz ograniczania wyświetleń naszych treści. To epokowe, kluczowe orzeczenie sądu, ale stanowi dopiero pierwszą wygraną bitwę - mówili w środę politycy Konfederacji.

5 stycznia 2022 roku Facebook usunął oficjalny profil partii Konfederacja. Zgodnie z oświadczeniem biura prasowego portalu społecznościowego strona ugrupowania została usunięta z powodu powtarzających się naruszeń zasad dotyczących mowy nienawiści. 

Facebook doprecyzował, że chodziło o publikowanie "treści bezpośrednio atakujących inne osoby na podstawie tzw. cech chronionych, takich jak narodowość czy orientacja seksualna" oraz złamanie zasad dotyczących dezinformacji na temat COVID-19, a w szczególności "fałszywych twierdzeń o tym, że maski nie ograniczają rozprzestrzeniania się choroby, że śmiertelność COVID-19 jest taka sama lub niższa niż grypy, a także że szczepionki na COVID-19 nie zapewniają żadnej odporności i są nieefektywne".

Reklama

Na środowej konferencji prasowej przed budynkiem Sądu Okręgowego w Warszawie głos zabrali przedstawiciele Konfederacji - mec. Michał Wawer oraz szef sejmowego koła Jakub Kulesza.

Pozew już wpłynął do sądu

Prawnik poinformował, że w tym tygodniu Konfederacja złożyła pozew przeciwko Facebookowi w tym warszawskim sądzie. Dodał, że nastąpiło to dopiero teraz, ponieważ przez ostatnie miesiące toczyło się przedprocesowe postępowanie zabezpieczające.

- W tym postępowaniu odnieśliśmy sukces, sąd wydał zarządzenie, że do czasu rozstrzygnięcia właściwego procesu Facebook ma zakaz ograniczania wyświetleń Konfederacji. To orzeczenie sądu jest epokowe, jest dla nas kluczowe, ale jest to dopiero pierwsza wygrana bitwa. Tak naprawdę większym wyzwaniem od uzyskania takiego orzeczenia jest wyegzekwowanie go - powiedział mec. Michał Wawer.

Walka o przywrócenie strony

Radca prawny zapowiedział, że w najbliższym czasie Konfederacja będzie równocześnie prowadzić właściwy proces, którego celem ma być przywrócenie profilu partii oraz trwać będzie postępowanie egzekucyjne zgodnie z zarządzenia sądu.

- Znaczenie tego procesu wykracza daleko poza interes Konfederacji. To nie jest kwestia tego, czy odzyskamy profil na Facebooku, czy jaki będziemy mieli wynik w wyborach. W naszym pozwie domagamy się ustalenia przez sąd, czy Facebook w ogóle ma prawo blokować posty, profile, wszystkich polskich polityków, nie tylko polityków Konfederacji - podkreślił Wawer.

Jakub Kulesza dodał, że Konfederacja walczy o to, by zagraniczne korporacje nie mogły kształtować polskiej sceny politycznej i wpływać na demokrację.

W sprawie interweniował polski rząd

Na początku stycznia, tuż po zablokowaniu profilu Konfederacji przez Facebooka, Janusz Cieszyński, sekretarz stanu w KPRM ds. cyfryzacji, poinformował, że skierował list do spółki Meta (podmiot, który jest właścicielem Facebooka, przyp. red.) domagając się w nim przywrócenia profilu Konfederacji.

W połowie stycznia Polski rząd przekazał, że nie zgadza się z decyzją o usunięciu profilu Konfederacji. 

- Będziemy kontynuowali w kraju i na arenie europejskiej prace na rzecz ochrony wolności słowa - mówił wówczas Cieszyński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy