Donald Tusk odpowiada prezydentowi USA ws. dronów. "To nie była pomyłka"
"Też chcielibyśmy, żeby atak dronów na Polskę był pomyłką. Ale nią nie był. Wiemy o tym" - stwierdził premier Donald Tusk. To odpowiedź na słowa Donalda Trumpa, który zasugerował, że działania Moskwy były incydentem.

W skrócie
- Premier Tusk stanowczo odrzucił sugestie Donalda Trumpa, jakoby atak rosyjskich dronów na Polskę był pomyłką.
- W nocy z wtorku na środę polską przestrzeń powietrzną przekroczyło 21 dronów i część z nich została zestrzelona przez polskie wojsko.
- Służby zaapelowały do obywateli o ostrożność i niezbliżanie się do szczątków niezidentyfikowanych obiektów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Wtargnięcie rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski mogło być pomyłką - powiedział Donald Trump, kiedy w czwartek krótko rozmawiał z dziennikarzami przed wejściem na pokład śmigłowca Marine One.
Prezydent USA dodał, że "nie jest zadowolony z sytuacji". - Ale mam nadzieję, że wkrótce się ona zakończy - zaznaczył amerykański przywódca.
Najpierw do słów Trumpa odniósł się wicepremier Radosław Sikorski, który zaznaczył, że wtargnięcia dronów pomyłką nie były. W piątek w podobnym tonie wypowiedział się szef rządu.
"Też chcielibyśmy, żeby atak dronów na Polskę był pomyłką. Ale nią nie był. Wiemy o tym" - podkreślił Donald Tusk w mediach społecznościowych.
Drony nad Polską. Ponad 20 bezzałogowców
Jak przekazał na antenie Radia ZET prezydencki minister Marcin Przydacz, w nocy z wtorku na środę polską przestrzeń powietrzną przekroczyło 21 dronów.
W związku z bezprecedensowym atakiem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podjęło decyzję o zestrzeleniu części bezzałogowców, stanowiących bezpośrednie zagrożenia dla mieszkańców Polski.
W środę rano podniesiony został alarm dla jednostek policji z garnizonów: podlaskiego, lubelskiego podkarpackiego i mazowieckiego. Do poszukiwania szczątków dronów wezwano także żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
Jednocześnie instytucje państwowe i służby zaapelowały do społeczeństwa, by w przypadku znalezienia niezidentyfikowanych obiektów mogących być pozostałościami po bezzałogowcach, nie zbliżać się do nich i zaalarmować odpowiednie organy.










