100 tys. zł kary dla Adama Niedzielskiego. Nieoficjalne ustalenia
Na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zostanie nałożona maksymalna kara administracyjna, jaką wymierzyć może prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych - 100 tys. zł - dowiedziała się nieoficjalnie "Rzeczpospolita". Chodzi o sprawę z sierpnia, gdy ówczesny minister zdrowia na portalu X ujawnił wrażliwe dane lekarza.

Na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego - za ujawnienie danych jednego z lekarzy - zostanie prawdopodobnie nałożona kara w wysokości 100 tysięcy złotych.
Postępowanie ma zakończyć się jeszcze w tym roku, a prawdopodobnie w styczniu 2024 roku Urząd Ochrony Danych Osobowychnałoży karę administracyjną - dowiedziała się nieoficjalnie "Rzeczpospolita".
Kara dla ministra czy osoby fizycznej?
Jak wskazał adwokat Paweł Litwiński w rozmowie z gazetą, gdy kara zostanie nałożona na Adama Niedzielskiego jako ministra, wówczas zostanie ona pokryta z budżetu państwa. Drugą opcją jest ukaranie Adam Niedzielskiego jako osoby fizycznej - jej wysokość to byłoby nawet 20 mln euro.
- Osobiście uważam, że powinien zostać ukarany konkretny człowiek, który dane upublicznił, wykorzystując swoje możliwości jako sprawującego urząd ministra - powiedział adwokat.
Kłopoty ministra zaczęły się od wpisu
W sierpniu TVN wyemitował materiał o kłopotach z wystawianiem e-recept na niektóre leki. Minister Niedzielski zarzucił stacji kłamstwo i podważył wypowiedzi lekarza, który wystąpił w materiale.
"Lekarz Piotr Pisula, szpital miejski w Poznaniu wczoraj w Fakty TVN: 'żadnemu pacjentowi nie dało się wystawić takiej recepty'. Sprawdziliśmy. Lekarz wystawił na siebie receptę na lek z grupy psychotropowych i przeciwbólowych. Takie to fakty. Jakie kłamstwa czekają nas dziś" - napisał minister Niedzielski.
Po wpisie ministra zdrowia zawrzało. Szefowi resortu zdrowia zarzucono, że upublicznił dane wrażliwe pacjenta. W tym przypadku był to lekarz, który wystawił na samego siebie receptę. "Środowisko lekarskie ostatecznie utraciło zaufanie do pana ministra Adama Niedzielskiego i uznaje dalszą współpracę za niemożliwą" - ogłosiła Naczelna Izba Lekarska. Ostatecznie złożył on rezygnację ze stanowiska, a jego miejsce zajęła posłanka PiS Katarzyna Sójka.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebookui komentuj tam nasze artykuły!