Reklama

Wielka Brytania odchodzi od LNG z Rosji. "Odcinamy Putina od finansowania"

Od 1 stycznia Wielka Brytania nie korzysta ze skroplonego gazu ziemnego (LNG) pochodzącego z Rosji. Zakończenie importu tego surowca ogłosiło brytyjskie MSZ w mediach społecznościowych. Resort przekazał, że "odcina Putina od finansowania jego nielegalnej wojny".

"Dzisiaj Wielka Brytania całkowicie zakończyła import rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego" - napisano w komunikacie. 

"Odcinamy Putina od finansowania jego nielegalnej wojny" - dodano. Resort oznajmił też, że wspiera wysiłki krajów na całym świecie zmierzające do zredukowania uzależnienia od rosyjskich surowców energetycznych.

Brytyjski rząd ogłosił już w marcu, że całkowicie zrezygnuje z rosyjskich paliw kopalnych do końca 2022 roku. Jednak w praktyce nastąpiło to już wcześniej - w sierpniu brytyjski urząd statystyczny ONS poinformował, że w czerwcu - po raz pierwszy od kiedy prowadzone są statystyki - nie odnotowano żadnego importu paliw z Rosji.

Reklama

Międzynarodowa Agencja Energetyczna: W Europie może zabraknąć gazu

Wyhamowanie importu z Rosji oraz wzrost zapotrzebowania na LNG w Chinach grożą brakami gazu w UE na poziomie 57 mld metrów sześciennych w 2023 roku. Część popytu pokryją już powzięte działania, ale pozostałe 27 mld metrów sześciennych wymaga nowych inwestycji - wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

Zgodnie raportem Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) popyt na gaz spadł w UE o około 50 mld metrów sześciennych w 2022, co oznacza spadek o 10 proc. Jak wskazano, niższe zapotrzebowanie wynika z kryzysu w gospodarce, cieplejszego okresu jesienno-zimowego, a pozostałą lukę w rosyjskim eksporcie uzupełniły dostawy ciekłego gazu ziemnego (LNG).

Jednak w 2023 r. - według analizy - rosyjski eksport gazu do Europy może zostać znacznie ograniczony lub całkowicie wstrzymany, import LNG w Chinach ma szansę wzrosnąć z uwagi na odbudowę gospodarczą, a wysokie temperatury w październiku i listopadzie mogą się nie powtórzyć. Agencja oszacowała, że wskutek tego luka podażowo-popytowa w UE może wynieść nawet 57 mld m sześc. gazu w 2023 r.

Jak wskazano, część zapotrzebowania na gaz pokryją już powzięte działania, takie jak inwestycje w energię odnawialną (OZE) i pompy ciepła oraz zwiększenie wydajności sieci przesyłowych, co pozwoli zaoszczędzić około 30 mld metrów sześciennych gazu. Jednak aby pokryć popyt na pozostałe 27 mld. m sześc. gazu, konieczne są nowe inwestycje - stwierdzono w raporcie. Przedstawiono pięć głównych rozwiązań, które mają na celu zapewnić bezpieczny i stabilny rynek gazowy w UE.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy