Twierdzili, że system działał. Po ponad dwóch latach Google mówi o błędzie
Firma Google przyznała, że jej system ostrzegania zawiódł w 2023 roku, gdy w Turcji doszło do tragicznego trzęsienia ziemi, w wyniku którego zginęło ponad 50 tys. osób, a ponad 100 tys. zostało rannych. Większość mieszkańców na terenach dotkniętych katastrofą nie otrzymała alertu o zbliżającym się kataklizmie.

Tuż przed tragicznym trzęsieniem ziemi, które nawiedziło Turcję w lutym 2023 r., ok. 10 mln ludzi powinno otrzymać od Google alert o zbliżającej się katastrofie, co dałoby im ok. 35 sekund na znalezienie schronienia. Po dwóch i pół roku firma przyznała, że system ostrzegania nie zadziałał tak jak powinien. Wcześniej twierdziła ona, że wszystko działało dobrze.
Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Google, jedynie 469 osób otrzymało najwyższy alert, a ok. pół miliona ostrzeżenie niższego stopnia, które informuje o zbliżających się lekkich wstrząsach. Już wcześniej media informowały, że nie wszyscy zagrożeni zostali ostrzeżeni, jednak nie była znana skala.
System ostrzegania Google. Jak działa?
System nazwany Android Earthquake Alerts (AEA) został stworzony przez Google i działa na urządzeniach z systemem Android w ok. 100 krajach świata. Firma za pomocą czujników ruchu zbiera dane z miliardów telefonów na całym świecie, dzięki czemu jest w stanie określić, gdzie może dojść do trzęsienia ziemi.
AEA wysyła użytkownikom dwa rodzaje powiadomień. Pierwszy to Be Aware (Bądź Świadom), który informuje o zbliżających się niewielkich wstrząsach o magnitudzie poniżej 5 stopni w skali Richtera.
W przypadku trzęsień ziemi o magnitudzie od 5 stopni system wysyła alert Take Action (Podejmij Działanie), który pojawia się na telefonie nawet jeśli wyłączone są na nim powiadomienia. Zajmuje on cały ekran telefonu i wzywa do natychmiastowego ukrycia się w bezpiecznym miejscu.
Trzęsienie ziemi w Turcji. System Google zawiódł
Podczas trzęsienia ziemi w Turcji w 2023 roku system ostrzegania Google zawiódł. Tylko część użytkowników telefonów z Androidem otrzymała jakikolwiek alert, z czego większość - Be Aware, który ostrzega przed niewielkimi wstrząsami. Pierwsze wstrząsy wystąpiły o godzinie 4:17 nad ranem, kiedy większość ludzi spała. Tylko alert najwyższego stopnia mógłby ich obudzić i ostrzec.
Według Google system nie zadziałał tak jak powinien, ponieważ nie doszacował on siły trzęsienia ziemi. W przypadku pierwszego wstrząsu AEA oszacował jego magnitudę na 4,5-4,9 stopnia Richtera. W rzeczywistości wyniósł on jednak 7,8 stopnia.
Jeszcze tego samego dnia doszło do wstrząsu wtórnego o sile 7,7 stopnia. Również w tym przypadku system nie doszacował magnitudy i wysłał ostrzeżenie Take Action na 8158 telefonów, i Be Aware na niecałe 4 mln telefonów.
Po kataklizmie Google dokonało poprawek w algorytmie systemu AEA. Przeprowadziło również symulację jego działania. Tym razem system zadziałał znacznie lepiej - ostrzeżenie Take Action otrzymało 10 mln osób, a Be Aware - 67 mln mieszkańców terenów bardziej oddalonych od epicentrum.












