Reklama

Reklama

Korea Południowa: Siedem osób utopiło się w podziemnym parkingu

Siedem osób w Korei Południowej utopiło się na terenie podziemnego parkingu, gdy zeszły przestawić swoje samochody - informuje BBC. To efekt powodzi wywołanej przejściem tajfunu Hinnamnor. Udało się uratować dwie osoby, które przetrwały podwieszone na sufitowych rurach.

Do tragedii doszło w południowo-wschodniej części Korei Południowej, w mieście Pohang, które ucierpiało najbardziej w całym kraju.

Mieszkańcy otrzymali polecenie przestawienia samochodów z parkingu

Wszystkie dziewięć osób było mieszkańcami budynku pod którym znajdował się parking. We wtorek rano otrzymali oni od zarządu polecenie wyprowadzenia swoich samochodów. Siedmioro z nich nie zdążyło wydostać się z parkingu na czas. 

Dwie ocalone osoby, które przetrwały uczepione rur sufitowych, to kobieta w wieku około 50 lat i mężczyzna około 30 lat. Według doniesień mediów oboje są w stabilnym stanie.

Reklama

Tajfun Hinnamnor. Ofiar śmiertelnych jest co najmniej 10

Tajfun Hinnamnor uderzył w Koreę Południową na początku tego tygodnia. To największa klęska żywiołowa w ostatnich latach. Do tej pory z powodu tajfunu, który przetoczył się przez południowe i wschodnie wybrzeża kraju, w poniedziałek i wtorek zginęło 10 osób, a 20 tys. domów zostało bez prądu.

Korea Południowa w ciągu ostatnich kilku miesięcy doświadczyła ekstremalnych ulew i rekordowych temperatur. Na początku sierpnia odnotowano ogromne deszcze. Zalane zostało wiele miast, w tym stolica kraju - Seul. 

Wietnam: Pożar baru karaoke. Zginęło kilkanaście osób

Powodzie spowodowały śmierć co najmniej ośmiu osób, w tym trzech mieszkających w piwnicach, znanych jako banjiha, przedstawionych w oscarowym filmie "Parasite". Po tych wydarzeniach prezydent Korei Południowej miał zdecydować o stopniowym wycofywaniu tego typu lokali w Seulu poprzez brak wydawania pozwoleń na ich budowę oraz przekształcanie istniejących już mieszkań. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy