Korea Północna znów atakuje sporną granicę morską. Dziesiątki pocisków

Oprac.: Karolina Głodowska
Korea Północna wystrzeliła w kierunku spornej granicy morskiej z Koreą Południową ponad 60 pocisków artyleryjskich. Południowokoreańskie siły zbrojne zaapelowały już w pilnym komunikacie o zatrzymanie działań, które zagrażają pokojowi. To kolejny raz, gdy reżim Kim Dzon Una przeprowadza ostrzał - w piątek w stronę granicy morskiej wystrzelono ponad 200 pocisków, co doprowadziło do ewakuacji dwóch wysp.

W piątek informowaliśmy o ponad 200 pociskach artyleryjskich, które Korea Północna wystrzeliła w kierunku swojego sąsiada. Z obaw przed "możliwą prowokacją" ze strony Pjongjangu ewakuowano mieszkańców dwóch wysp należących do Korei Południowej.
Do serii niebezpiecznych incydentów na granicy morskiej doszło około godziny 15 lokalnego czasu. - To akt prowokacji, który eskaluje napięcie i zagraża pokojowi na Półwyspie Koreańskim - oceniał wtedy rzecznik południowokoreańskiego połączonego sztabu wojskowego.
Korea Północna wystrzeliła kolejne pociski. Leciały w kierunki spornej granicy
W odpowiedzi Korea Południowa przeprowadziła ćwiczenia armii, wykorzystując ostrą amunicję. Do piątkowych wydarzeń odniósł się także Pekin, bliski sojusznik Pjonjangu. Chińska dyplomacja zaapelowała do obu stron o "powściągliwość". W sobotę nadeszły informacje o kolejnej próbie ataku podjętej przez północnokoreański reżim.
Południowokoreańskie siły zbrojne przekazały, że Korea Północna wystrzeliła w kierunku spornej granicy morskiej serię ponad 60 pocisków artyleryjskich. AFP precyzuje, że ostrzału znów dokonano w pobliżu wyspy Yeonpyeong.
Korea Północna prowokuje. Apel Korei Południowej
Zarówno w piątek, jak i sobotę pociski Korei Północnej wylądowały w strefie buforowej, którą utworzono na mocy porozumienia z 2018 roku. To upadło w listopadzie 2023 roku, po wystrzeleniu przez Północ satelity szpiegowskiego - przypomina AFP.
Południowokoreańskie dowództwo sił zbrojnych w wydanym komunikacie zaapelowało do swojego wrogo nastawionego sąsiada o powstrzymanie się od działań, które prowadzą do eskalacji i zagrażają pokojowi.
Tymczasem 31 grudnia 2023 roku Kim Dzong Un zadeklarował, że Północ nie będzie już dążyć do pojednania i zjednoczenia z Południem. Jak dodał, "wojna na Półwyspie Koreańskim może wybuchnąć w każdym momencie". - Z powodu nierozważnych działań wrogów - zaznaczył.
Źródła: AFP, Reuters, The Economic Times, Interia
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!