Reklama

Reklama

Jacek Jaworek ukrywa się w Austrii? Tamtejsza policja ostrzega

Austriacka policja poinformowała na Twitterze, że podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek może ukrywać się w jednym z krajów niemieckojęzycznych. Rzecznik policji ostrzegł, że mężczyzna może być niebezpieczny.

"52-latek podejrzany o zamordowanie trzech osób w Borowcach w nocy z 9 na 10 lipca 2021 r. może przebywać w krajach niemieckojęzycznych" - poinformowała na Twitterze wiedeńska policja.

- Mężczyzna jest uważany za brutalnego i może być uzbrojony - dodał rzecznik wiedeńskiej policji Markus Dittrich cytowany przez portal krone.at. Za pomoc w schwytaniu Polaka wyznaczono nagrodę w wysokości 4,3 tys. euro. 

Austriackie media przypominają, że Jaworek, który w przeszłości pracował w Niemczech i Szwajcarii, posługuje się biegle językiem niemieckim.

Zabójstwo w Borowcach

Reklama

Do zbrodni w Borowcach k. Częstochowy doszło 10 lipca.  Policjanci wezwani do awantury domowej znaleźli w jednym z domów jednorodzinnych ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna.

Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Śledczy nie wykluczają żadnej opcji - biorą pod uwagę, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo, ale też może ukrywać się nadal na terenie Polski lub innego kraju. 52-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu. 16 lipca komendant wojewódzki policji w Katowicach wyznaczył też nagrodę w wysokości 20 tys. zł za informacje, które pomogą zatrzymać Jaworka lub odnaleźć jego ciało.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy