Reklama

Reklama

Były pracownik ONZ odurzał i gwałcił kobiety

Były specjalista ds. komunikacji ONZ Karim Elkorany został w czwartek skazany na 15 lat za napaść seksualną na 13 kobiet. Miało to miejsce od 2002 do 2019 roku.

Jak podkreśliła sędzia federalna Sądu Okręgowego dla Południowego Okręgu Nowego Jorku Naomi Reice Buchwald szczególnie haniebne było to, że mężczyzna popełnił gwałty na kobietach, które wierzyły, że jest ich przyjacielem. Oskarżony przyznał się do trzech zarzutów w maju. Otrzymał maksymalny wymiar kary.

ONZ. Były pracownik skazany za gwałt

Buchwald wyjaśniła, że wielu gwałtów oskarżony dopuścił się na Bliskim Wschodzie m.in. w Iraku i Egipcie.

Według AP niektóre z 13 ofiar Elkorany’ego zeznały, że bycie odurzonym i zgwałconym przez człowieka, który się z nimi zaprzyjaźnił, pozostawiło je zdruzgotanymi. Miały nadzieję, że zadośćuczynienie sprawiedliwość może pomóc im się wyleczyć.

Reklama

Dziewięć ofiar byłego pracownika ONZ złożyło zeznania w gmachu sądu lub przez telefon. Oznaczono je numerami.

Np. dziennikarka relacjonująca wydarzenia w Iraku w 2016 roku stwierdziła, że Elkorany dodał narkotyku do alkoholu, który zamówiła w restauracji. Odzyskała przytomność w domu, kiedy ją gwałcił.

- Nigdy nie poznam szczegółów tego, co się ze mną stało w najgorszym dniu mojego życia - oceniła, przekonując, że jej zawodowa kariera nigdy od tamtego czasu nie wróciła do normy.

Pracownik ONZ skazany. "Zimny, wyrachowany i niebezpieczny"

Według cytowanej przez AP asystent prokuratora federalnego Lary Pomerant Elkorany zasłaniał się za swoją pracą, udając obrońcę kobiet przed atakami. Następnie zawstydzał je, chcąc, aby poczuły, że to ich wina. 

Robił sobie z nich żarty i rozprowadzał nagie zdjęcia, które im zrobił im, gdy były ubezwłasnowolnione.

Pomerant nazywała oskarżonego "zimnym, wyrachowanym i niebezpiecznym człowiekiem". Komplementowała niezwykłą odwagę odważnych kobiet, które pomogły prokuraturze zbudować sprawę.

Przepraszał za ból, jaki wyrządził

39-letni Elkorany z West Orange, New Jersey, powiedział, że wie, że jego słowa przeprosin będą brzmiały pusto i nie odwrócą szkód, które spowodował. Przepraszał za ból, jaki wyrządził.

Rzecznik ONZ Stephane Dujarric zaznaczył w oświadczeniu, że jego organizacja nie ma uprawnień prokuratorskich. Współpracuje z krajami członkowskimi, aby zapewnić pociągnięcie do odpowiedzialności personelu, który popełnia przestępstwa. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy