Rosyjskie MSZ reaguje na słowa Trumpa. "Nie akceptujemy gróźb"
Rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa stwierdziła w czwartek, że ostatnie wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa "są sygnałem do kontynuowania rzezi w Ukrainie". Odniosła się również do zapowiedzi wprowadzenia amerykańskich sankcji twierdząc, że Rosja "nie akceptuje gróźb".

W skrócie
- Rosja "nie akceptuje gróźb" nowych sankcji USA przeciwko Kremlowi oraz jego partnerom handlowym - stwierdziła rzeczniczka rosyjskiego MSZ.
- Maria Zacharowa oskarżyła administrację Donalda Trumpa o wysyłanie "sygnału do dalszej rzezi" w Ukrainie.
- Rosyjskie MSZ ostrzega, że wszelkie zachodnie wojska w Ukrainie zostaną potraktowane jako zagrożenie i potencjalne cele wojskowe.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rzeczniczka prasowa rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa w czwartek stwierdziła, że Moskwa "nie akceptuje gróźb" ze strony amerykańskiego prezydenta, a grożenie sankcjami nie jest dla Rosji "niczym nowym".
Według Zacharowej przekazanie Ukrainie kolejnych pocisków będzie "sygnałem do dalszej rzezi w Ukrainie". - Podejmiemy wszelkie niezbędne środki do ochrony naszego kraju. W takich okolicznościach konieczność osiągnięcia celów naszej operacji w Ukrainie jedynie wzrasta - powiedziała.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ ostrzega Zachód. "Potraktujemy to jako cele wojskowe"
Zacharowa zapowiedziała również, że Moskwa nie zaakceptuje żadnej obecności zachodnich wojsk w Ukrainie w ramach tzw. koalicji chętnych, niezależnie od zadań, które by miały one wykonywać.
- Wielokrotnie mówiliśmy, że rozmieszczenie sił zbrojnych innych państw w Ukrainie pod jakimkolwiek pretekstem jest całkowicie nieakceptowalne. Potraktujemy to jako przygotowania do zagranicznej interwencji wojskowej - stwierdziła.
- Będziemy postrzegać te tak zwane "wielonarodowe siły" jako uprawnione cele wojskowe - dodała.
Ultimatum dla Rosji. Donald Trump: Jeśli w ciągu 50 dni nie dojdziemy do porozumienia
Donald Trump w poniedziałek postawił Rosji ultimatum. Zapowiedział, że jeśli w ciągu 50 dni Kreml nie zgodzi się na zawieszenie broni, to nałoży sankcje na Rosję i jej partnerów handlowych. - Jeśli w ciągu 50 dni nie dojdziemy do porozumienia z Rosją, nałożymy na nią surowe cła - powiedział amerykański prezydent w czasie rozmowy z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Stwierdził również, że Władimir Putin "oszukał wielu ludzi, ale nie mnie". - On wie jaki jest uczciwy układ - nie ma tu zwycięzcy - dodał. Według agencji Reutera, która powołuje się na źródła w Białym Domu sankcje na Rosję miałyby wynieść 100 proc. W planie są również sankcje wtórne na kraje handlujące z Rosją.
Donald Trump zapowiedział również, że USA wesprą Ukrainę militarnie, przekazując jej pociski w tym również do systemów Patriot. Za dostawy mają zapłacić państwa europejskie. We wtorek poinformował, że pierwsza partia amunicji jest już w drodze do Kijowa. - Są już dostarczane. Wysłano je z Niemiec. USA otrzymają za nie zapłatę - stwierdził.











