Francuski dziennik o Ukraińcach w Polsce. "Szok jest ogromny”
Polacy w 2022 roku zadziwili świat spontanicznie organizując pomoc humanitarną dla uchodźców z Ukrainy, teraz kraj stoi przed wyzwaniem integracji - pisze "Le Figaro". Francuski dziennik wskazuje, że trzy lata po wybuchu wojny prawie 40 proc. Polaków deklaruje niechęć do Ukraińców, a co trzeci Ukrainiec twierdzi, że spotkał się z postawą wyższości ze strony Polaków.

"Fala solidarności wywołana rosyjską inwazją wydaje się niemal odległym wspomnieniem" - podsumowuje "Le Figaro".
Dziennik przypomina, jak w lutym 2022 roku Polacy "zadziwili świat", spontanicznie pojawiając się na granicy z pomocą humanitarną dla uchodźców i organizując dla nich noclegi, często we własnych domach i mieszkaniach.
"Myśleliśmy, że zmęczenie pojawi się znacznie szybciej"
"Trzy lata później Polska, która przyjęła prawie milion uchodźców, stoi przed wyzwaniem integracji: 38 proc. Polaków deklaruje niechęć do Ukraińców, a tylko 30 proc. ma o nich dobre zdanie" - czytamy.
"Le Figaro" wskazuje, że to spadek o aż 10 pkt. proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i o 21 pkt. proc. w porównaniu do roku 2023.
"Dla uchodźców z 2022 roku szok jest ogromny" - przyznaje Ołeksandr Pestrykow, członek Domu Ukraińskiego w Warszawie. Dodaje jednak: "Prawdę mówiąc, myśleliśmy, że zmęczenie pojawi się znacznie szybciej".
Dalej dziennik przytacza badanie, z którego wynika, że co trzeci Ukrainiec spotkał się z postawą wyższości ze strony Polaków.
"Gdyby nie wojna, nie byłoby nas tutaj…"- mówi w rozmowie z "Le Figaro" Władysław, który do Polski przyjechał w sierpniu 2022 roku, aby uniknąć obowiązkowego poboru do wojska.
Mężczyzna stwierdził, że jego siostra jest czasami "ignorowana przez kolegów z uniwersytetu z powodu akcentu", a jego znajomego poproszono w przychodni, by mówił w poczekalni po polsku, a nie po ukraińsku.
"Z ekonomicznego punktu widzenia napływ Ukraińców jest dobrodziejstwem"
"Relacje polsko-ukraińskie opierają się na autentycznej bliskości kulturowej między narodami, więziach umocnionych ponad dekadą migracji zarobkowej do Polski oraz wzorowej jedności w obliczu zagrożenia ze strony Kremla" - podkreśla francuski dziennik.
"Jednak uporczywe stereotypy wciąż istnieją, a bolesna przeszłość historyczna wciąż nęka teraźniejszość" - dodaje. Przytacza tutaj kwestię zbrodni wołyńskiej, która powoduje wiele napięć między narodami.
"Zaostrzenie dyskursu politycznego w kwestii migracji jest obserwowane z niepokojem przez Ukraińców" - wskazuje dziennik.
"Le Figaro" przypomina również, że podczas kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki "obiecał Polakom pierwszeństwo w dostępie do lekarza".
Jednak "z każdej złotówki wypłaconej Ukraińcom w ramach zasiłków rodzinnych 5,40 zł wraca do państwa w postaci podatków i składek" - zauważa Mateusz Walewski, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.
"Z ekonomicznego punktu widzenia napływ Ukraińców jest dobrodziejstwem dla Polski, kraju z jednym z najniższych wskaźników urodzeń w Unii Europejskiej i niedoborem siły roboczej" - czytamy.











