Orban z poparciem europejskich konserwatystów. Jest polskie nazwisko
W Budapeszcie zorganizowano w poniedziałek "Wielkie Zgromadzenie" eurosceptycznej grupy Patrioci dla Europy. Ze sceny w jednym z parków w stolicy Węgier poparcia premierowi Viktorowi Orbanowi przed kwietniowymi wyborami udzielili m.in. Marine Le Pen, Matteo Salvini, Andrej Babisz i Krzysztof Bosak.

W skrócie
- W Budapeszcie odbyło się "Wielkie Zgromadzenie" eurosceptycznej grupy Patrioci dla Europy, podczas którego poparcia Viktorowi Orbanowi udzielili m.in. Marine Le Pen, Matteo Salvini, Andrej Babisz i Krzysztof Bosak.
- W czasie wydarzenia liderzy partii konserwatywnych z całej Europy chwalili Orbana, a Krzysztof Bosak podkreślił, że Europa potrzebuje zdrowego rozsądku i silnych Węgier.
- Premier Viktor Orban zadeklarował, że Patrioci dla Europy chcą zająć i przekształcić Brukselę oraz opowiedział się za suwerennymi narodami w Unii Europejskiej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Marine Le Pen z francuskiego Zjednoczenia Narodowego określiła Orbana mianem "przywódcy-wizjonera i pioniera".
- Wy, węgierscy wyborcy, również będziecie pionierami 12 kwietnia. Jesteście pierwszymi, którzy zagłosują w fali wyborczej, która zmieni Europę. Viktorze, twoja odwaga jest zrodzona z pewności, że działasz w interesie swojego narodu. Twoja niezachwiana lojalność wobec narodu daje ci siłę, by oprzeć się presji i szantażowi - oceniła Le Pen.
Budapeszt. Krzysztof Bosak: Dzisiaj Europa jest inna
Wicepremier Włoch Matteo Salvini powiedział po węgiersku, że "Viktor Orban jest prawdziwym bohaterem".
Premier Czech Andrej Babisz wystąpił przed uczestnikami wiecu w nagraniu wideo. Przekonywał, że "wybory na Węgrzech to nie tylko sprawa polityki, ale także wybór stabilności, której Orban jest ucieleśnieniem".
Z kolei wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak podkreślił, że "przez lata wmawiano nam, że Węgry, Polska i inne kraje regionu powinny podporządkować się globalistom".
- Dziś sytuacja jest inna, Europa potrzebuje naszego zdrowego rozsądku. Globaliści niszczą bezpieczeństwo, dobrobyt i tożsamość Europejczyków - mówił polski polityk.
- Europa potrzebuje silnych Węgier. Europa potrzebuje dumnych, Węgier, które mówią własnym głosem i wskazują innym drogę naprzód - zaznaczył.
Wybory na Węgrzech. Konserwatyści zachwalali Orbana
Lider holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders przyznał, że "to zaszczyt móc wspierać tak znakomitego przywódcę, drogiego przyjaciela Viktora Orbana". - Wasz premier jest jak lew na kontynencie rządzonym przez owce - podkreślił Holender.
Przewodniczący hiszpańskiej partii Vox Santiago Abascal zaznaczył, że jego celem jest to, by "Europa pozostała Europą".
- Viktor Orban jest człowiekiem, który pokazał, że wszystko jest możliwe i dlatego chcą go odsunąć na boczny tor. Nie pozwólcie marionetkom Brukseli ukraść tego, co do tej pory osiągnęliście - powiedział, odnosząc się do węgierskiej opozycji.
Wsparcia Orbanowi udzielili również przemawiający tego dnia w Budapeszcie lider Austriackiej Partii Wolności Herbert Kickl, przewodniczący portugalskiej partii Chega Andre Ventura czy Ainars Slesers z Łotwy na Pierwszym Miejscu.
"Patrioci dla Europy zajmą i przekształcą Brukselę"
Premier Orban, którego przemówienie zakończyło poniedziałkowe wydarzenie, zapowiedział, że Patrioci "zamierzają zająć i przekształcić Brukselę".
- Chcemy Unii, która jest sojuszem suwerennych narodów. Nie chcemy federacji, nie chcemy "coraz ściślejszej unii". Chcemy suwerennych, dumnych narodów europejskich - zadeklarował.
- Ci, których tu dziś widzicie, będą za trzy lata liderami Unii Europejskiej - oświadczył. W ocenie węgierskiego premiera "lewicowe elity Brukseli słabną z dnia na dzień, podczas gdy z drugiej strony europejscy Patrioci rosną w siłę".
- Porażki brukselskiej liberalnej elity doprowadziły do załamania gospodarczego, upadku przemysłu, całkowitego upadku Zielonego Ładu, nieodwracalnego chaosu migracyjnego i kryzysu energetycznego - przekonywał Orban.
Utworzona w 2024 r. grupa Patrioci dla Europy liczy obecnie 84 eurodeputowanych, w tym dwoje z Polski: Annę Bryłkę i Tomasza Buczka (Konferencja Wolność i Niepodległość). Jest trzecią najliczniejszą siłą w Parlamencie Europejskim.














