"Chcą stworzyć stalowego jeża". Kreml krytycznie wobec planów Zachodu
Europa chce przekształcić Ukrainę w "stalowego jeża" - stwierdził Dmitrij Pieskow, zarzucają jednocześnie Europejczykom, że "dali się ponieść ideom militaryzmu". Rzecznik Kremla zapowiedział również, że Rosja będzie kontynuować wojnę "dopóki nie pojawią się możliwości politycznego i dyplomatycznego uregulowania konfliktu". Pieskow zasugerował także, ze Władimir Putin jest otwarty na wszelkiego rodzaju spotkania w sprawie Ukrainy.

W skrócie
- Dmitrij Pieskow zarzuca Europie, że chce przekształcić Ukrainę w "stalowego jeża" i ulega ideom militaryzmu.
- Rosja uważa potencjalną obecność wojsk NATO na Ukrainie za poważne zagrożenie i deklaruje kontynuację działań wojskowych do czasu politycznego rozwiązania konfliktu.
- Władimir Putin - według Pieskowa - jest otwarty na rozmowy w sprawie Ukrainy, podczas gdy Donald Trump zamierza prowadzić dialog zarówno z Putinem, jak i z europejskimi przywódcami.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pieskow, mówiąc o europejskich planach przekształcenia Ukrainy w "stalowego jeża", zauważył, że Europejczycy "dali się ponieść ideom militaryzmu".
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Rosja mówi o zagrożeniu
- Mamy prezydenta Stanów Zjednoczonych, który wkłada sporo wysiłku w uregulowanie sporu. Z drugiej strony widzimy Europejczyków, którzy dali się ponieść ideom militaryzmu i chcą przekształcić Ukrainę w "stalowego jeża" - powiedział na X Wschodnim Forum Ekonomicznym we Władywostoku.
Rzecznik Kremla podkreślił, że Rosja uważa ewentualną obecność obcych wojsk, w tym NATO, na Ukrainie za zagrożenie.
- Mówią o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy przez wprowadzenie sił europejskich - stwierdził, przypominając, że "głównym powodem konfliktu na Ukrainie była próba przeniknięcia NATO na Ukrainę", co jego zdaniem "narażało Rosję na niebezpieczeństwo".
- Dlatego uznajemy obecność sił międzynarodowych lub jakichkolwiek sił zagranicznych na ukraińskiej ziemi, w pobliżu naszej granicy, za zagrożenie dla nas samych - dodał.
"Będziemy kontynuować specjalną operację wojskową"
Rzecznik Kremla zapowiedział również, że Rosja będzie kontynuować "specjalną operację wojskową", dopóki nie pojawią się możliwości politycznego i dyplomatycznego uregulowania tego konfliktu.
- Chcielibyśmy osiągnąć nasze cele środkami dyplomatycznymi i pokojowymi, ale dopóki nie będziemy mieli takich zdolności, będziemy kontynuować specjalną operację wojskową - podkreślił.
Pieskow zasugerował także, że prezydent Rosji Władimir Putin "jest otwarty na wszelkiego rodzaju spotkania w sprawie Ukrainy", w tym trójstronne rozmowy z Donaldem Trumpem i Wołodymyrem Zełenskim.
- Władimir Putin Nie wyklucza żadnych możliwości, jest otwarty na wszelkiego rodzaju spotkania. Ale takie spotkania muszą być organizowane w taki sposób, aby osiągnąć konkretny rezultat - wyjaśnił.
Trump będzie rozmawiał z Putinem
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w czwartek, że wkrótce porozmawia telefonicznie z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Wcześniej tego dnia Trump rozmawiał z przywódcami europejskimi, m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
- Tak, zrobię to. Prowadzimy bardzo dobry dialog - odpowiedział prezydent USA, zapytany, czy zamierza w najbliższym czasie zatelefonować do Putina.
Powtórzył, że sądził, iż wojna w Ukrainie będzie najłatwiejsza do zakończenia, a okazała się najtrudniejsza. - Ale zrobimy to - zapewnił.
Wcześniej urzędniczka Białego Domu przekazała, że Trump wkrótce ogłosi decyzję w sprawie Rosji i wojny w Ukrainie. Podkreśliła przy tym, że rozmowa Trumpa z europejskimi przywódcami ujawniła podziały na Starym Kontynencie, a według Trumpa winę za wybuch wojny ponosi nie tylko Putin.
Pisarz Andrzej Stasiuk apeluje o wsparcie fundacji Linia Frontu:














