Macron zdradził ustalenia "Koalicji chętnych". "26 krajów zobowiązało się"
26 krajów zobowiązało się do udziału w siłach reasekuracyjnych bądź na lądzie, bądź na morzu czy w powietrzu - przekazał prezydent Francji Emmanuel Macron na wspólnej konferencji z Wołodymyrem Zełenskim. Jak dodał "celem tych sił nie jest prowadzenie wojny przeciwko Rosji". Ponadto wszystkie kraje, które należą do koalicji zgodziły się na dostarczenie Ukrainie środków, aby była w stanie oprzeć się Rosji.

W skrócie
- 26 krajów zadeklarowało udział w siłach reasekuracyjnych w Ukrainie.
- Celem koalicji chętnych jest zagwarantowanie trwałego pokoju i wsparcie dla Ukrainy.
- Prezydenci Macron i Zełenski podkreślili znaczenie międzynarodowego zaangażowania w zapewnienie bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W czwartek w Paryżu zorganizowano spotkanie "koalicji chętnych". Posiedzenie koalicji zostało zorganizowane w formacie hybrydowym - część rozmówców uczestniczyła w nim przez łącze wideo.
Po południu prezydent Francji Emmanuel Macron przedstawił, co udało się ustalić podczas spotkania.
- Ukraina nie wybierała wojny, Ukraina zgodziła się na propozycję Donalda Trumpa dotyczącą bezwarunkowego zawieszenia broni, co miało miejsce w marcu. Od tego czasu Rosja wykonuje masę pozornych ruchów, prowadząc imperialistyczną politykę - mówił Macron.
Koalicja chętnych. Macron o "siłach stabilizujących" w Ukrainie: Zobowiązało się 26 krajów
Jak dodał francuski przywódca, "celem spotkania było uporządkowanie wszelkich negocjacji jakie mogą być toczone". - Ta koalicja chętnych (...), to koalicja pokojowa. To koalicja, która podjęła pewne militarne i polityczne zobowiązania po to, aby zapewnić gwarancje trwałego pokoju - mówił Macron.
- Chcemy dostarczyć środki, aby ukraińska armia była w stanie oprzeć się Rosji i działać odstraszająco (...). Tutaj mamy zgodę wszystkich krajów (35, które należą do koalicji - red.) - podkreślił prezydent Francji.
Kolejnym elementem gwarancji bezpieczeństwa, który udało się ustalić podczas spotkania w Paryżu to siły stabilizujące. - W tej chwili mamy 26 krajów, które zobowiązały się do wysłania sił na teren Ukrainy tak, aby być obecnymi na tej ziemi - mówił.
Emmanuel Macron jednocześnie podkreślił, że "celem tych sił nie jest prowadzenie wojny przeciwko Rosji, tylko zagwarantowanie pokoju i danie sygnału, że w momencie zawieszenia broni będzie ono przestrzegane".
Prezydent Francji nadmienił też, że "w najbliższych dniach zostanie sfinalizowane amerykańskie wsparcie dla gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy". - Jeśli Rosja będzie odrzucać rozmowy pokojowe, będziemy gotowi podjąć nowe sankcje europejskie wspólnie z USA - zapowiedział Macron.
Gwarancje bezpieczeństwa. Kraje "przygotowują dokumenty dotyczące udziału"
Na konferencji prasowej głos zabrał także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jak podkreślił, że najważniejsza jest gotowość do wspierania Kijowa w drodze do pokoju.
- Wszyscy zgodzili się, że siła dla Ukrainy to siła dla pokoju. Pracujemy, aby zapewnić naszą wytrwałość. Rosja odrzuca każą pokojową inicjatywę, nie dostajemy ze strony Putina żadnej zgody na pokój - zaznaczył Zełenski.
Ukraiński przywódca podkreślił również, że swoim zachowaniem Władimir Putin "próbuje udowodnić, że presja na niego nie ma wpływu". - Naszym zdaniem sytuacja jest inna, presja działa - dodał Wołodymyr Zełenski, zaznaczając, ze m.in. dla rosyjskiej gospodarki i osób handlujących z Moskwą "sytuacja się komplikuje".
- Każdy kraj koalicji chętnych przygotowuje dokumenty dotyczące jego udziału w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy - przekazał na konferencji prezydent Ukrainy.












