Reklama

Reklama

Świętokrzyskie: Pożar w sortowni śmieci. Zawaliła się część dachu

Płonie składowisko odpadów komunalnych w Promniku w województwie świętokrzyskim. Z pożarem walczy 26 zastępów straży i około 130 ratowników. Ogień pojawił się nad ranem w poniedziałek.

Strażacy apelują do mieszkańców, aby nie wychodzili na zewnątrz i nie otwierali okien. Akcja ratownicza może potrwać jeszcze wiele godzin.

- Nad halą unosi się gęsta chmura toksycznego dymu, która jest widoczna nawet z kilku kilometrów. Stąd prośba do okolicznych mieszkańców, by nie otwierali okien i nie przebywali zbyt dużo na zewnątrz - powiedziała w Polsat News starsza ogniomistrz Beata Gizowska z kieleckiej straży pożarnej.

Promnik. Ogień w hali, dwie wiaty zawalone

Strażacy zgłoszenie o pożarze na składowisku odpadów komunalnych w Promniku (gm. Strawczyn) otrzymali około godz. 3 w poniedziałek. Ogień pojawił się w hali o wymiarach około 8 tys. mkw., w której znajdowały się przylegające do siebie boksy z folią. - Dwie wiaty uległy zawaleniu - poinformował st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Kielcach.

Reklama

Po godzinie 8 na miejscu nadal pracowało 26 zastępów straży i około 130 ratowników.

Jak zapewniła starsza ogniomistrz Beata Gizowska, nie ma informacji, żeby na ten moment jakieś osoby zostały poszkodowane.

To nie pierwszy pożar na wysypisku w Promniku. W lipcu 2019 roku paliły się hałdy śmieci na ok. 1,4 tys. m kw. terenu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy