Reklama

Reklama

Najtrudniejsze szlaki w Tatrach. Przewodniczka tłumaczy, jak się przygotować

Tatrzański Park Narodowy każdego roku jest tłumnie odwiedzany przez turystów. Mimo że na jego terenie znajduje się wiele łatwych, ogólnodostępnych tras, należy pamiętać, że wyprawa w Tatry Wysokie wymaga dobrej kondycji, wiedzy oraz doświadczenia. Które szlaki w Tatrach są najtrudniejsze? Jak się do nich przygotować? Tłumaczy wykwalifikowana przewodniczka tatrzańska.

W sezonie letnim Tatry przeżywają prawdziwe oblężenie. W sierpniu ubiegłego roku sprzedano ponad milion biletów wstępu, natomiast w ciągu całego 2021 roku Tatrzański Park Narodowy odwiedziło ponad 4,6 mln turystów. 

Mimo że bezkonkurencyjnie najpopularniejszy wciąż jest szlak do Morskiego Oka, wiele osób postanawia spróbować swoich sił na trudniejszych, bardziej widokowych trasach. Wymagają one jednak odpowiedniego przygotowania, dobrej kondycji, a niektóre również umiejętności wspinaczkowych. 

Reklama

Najtrudniejsze szlaki w Tatrach przeznaczone są dla doświadczonych turystów, którzy są pewni swojej wiedzy oraz możliwości. Wybieranie się na nie bez właściwego przygotowania może być śmiertelnie niebezpieczne.

Czytaj też: Chcesz uniknąć tłumów na szlakach? Ta część Tatr znana jest niewielu

Najtrudniejsze szlaki w Tatrach - Świnica 

Świnica to posiadający dwa rozdzielone przełęczą wierzchołki szczyt leżący w Tatrach Wysokich. Jego wysokość to 2301 m n.p.m.

Bliskość Kasprowego Wierchu, na który można wyjechać kolejką sprawia, że wielu turystów decyduje się na kontynuowanie wycieczki w stronę Świnicy. Niestety nie jest to łatwy szlak, występują na nim liczne trudności techniczne. 

Konieczna jest umiejętność wspinaczki oraz korzystania ze sztucznych ułatwień w postaci łańcuchów. Wybierając się na ten szczyt, trzeba również liczyć się ze znaczną ekspozycją, co sprawia, że zdecydowanie nie jest to trasa dla osób cierpiących na lęk wysokości czy lęk przestrzeni. 

Należy także pamiętać, że od 2021 r. szlak na Świnicę z Zawratu jest jednokierunkowy.

Kościelec - polski Matterhorn

Kościelec to jeden z najbardziej majestatycznych szczytów polskich Tatr, rozpościerający się nad Halą Gąsienicową. Jego wysokość wynosi 2 155 m n.p.m. 

Szlak na Kościelec uważany jest za trudny. Serwis natatry.pl ocenia go na cztery punkty w pięciostopniowej skali. Za największe trudności uważana jest spora ekspozycja szlaku oraz konieczność opanowania elementów wspinaczki na skale. Do podciągania się niezbędne są silne ręce. Na szlaku nie ma jednak sztucznych ułatwień w postaci łańcuchów czy klamer. Szczególnie niebezpieczny jest jego ostatni fragment.

Przewodnicy przestrzegają przed wychodzeniem na Kościelec przy złej pogodzie - w czasie opadów deszczu kamienie stają się bardzo śliskie, co zwiększa ryzyko wypadku.

Rysy - najwyższy szczyt w polskich Tatrach

Rysy, czyli najwyższy szczyt polskich Tatr (2501 m n.p.m., polski wierzchołek 2499 m n.p.m.) każdego roku staje się celem podróży wielu turystów. Niestety często dochodzi tam również do wypadków. Szlak jest tłumnie odwiedzany, co sprawia, że tworzą się na nim zatory. Dodatkowo mimo wielu ostrzeżeń wciąż sporo osób wybiera się tam bez odpowiedniego przygotowania oraz ekwipunku. 

Przewodnicy tatrzańscy przypominają, że mimo trwającej od kilku lat "mody na Rysy" nie jest to szlak dla początkujących. Jest on długi i wymagający kondycyjnie. Konieczna jest znajomość zasad wspinaczki i posługiwania się łańcuchami. 

Łatwiejszy do pokonania jest szlak na Rysy od strony słowackiej, ale uwaga - on również nie jest przeznaczony dla amatorów. 

Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem

Ta najwyżej położona polska przełęcz, na którą prowadzi szlak turystyczny, znajduje się na wysokości 2308 m n.p.m., na granicy polsko-słowackiej. Można do niej dotrzeć szlakiem znad Morskiego Oka, obok Czarnego Stawu Pod Rysami.

Trudności pojawiają się od podejścia na Kazalnicę - konieczna jest tam wspinaczka przy użyciu rąk. Na trasie znajdują się sztuczne ubezpieczenia, niezbędna jest więc umiejętność korzystania z nich. 

Szlak na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem uważany jest za jeden z najtrudniejszych w Tatrach. Miejscami jest stromo, niebezpieczeństwo wywołują również kamienie, które mogą spadać z góry, szczególnie przy dużym ruchu turystycznym. Podczas złej pogody robi się bardzo ślisko, przez co łatwo o wypadek. 

Orla Perć - najtrudniejszy szlak w polskich Tatrach

Orla Perć to zdecydowanie najtrudniejszy i najniebezpieczniejszy szlak, znajdujący się w całości w polskich Tatrach. Jego długość wynosi 4,3 km. 

Przejście całej trasy lub jedynie jej fragmentu wymaga bardzo dobrej kondycji, wytrzymałości fizycznej, odporności na ekspozycję oraz umiejętności wspinaczkowych. Na wielu odcinkach szlak jest naprawdę wąski, a po jego obu stronach znajduje się przepaść. Niestety niemal każdego roku dochodzi tam do śmiertelnego wypadku. 

- To nie jest miejsce, by się sprawdzać czy czegokolwiek się jeszcze uczyć. Tu trzeba być doskonale przygotowanym, pewnym swoich umiejętności. Każdy błąd na Orlej Perci może turystę kosztować życie - tłumaczy przewodniczka tatrzańska Maja Sindalska. - Przejście całej Orlej Perci na raz jest traktowane jako wyzwanie i nie polecam go osobom, które nie mają znakomitej kondycji i świetnego poziomu pokonywania trudności technicznych - dodaje.

Orla Perć czy inne trudne szlaki absolutnie nie są przewidziane dla osób z lękiem wysokości czy lękiem przestrzeni.

- Dość często w kronikach TOPRu czytamy, że przyczyną interwencji była "blokada psychomotoryczna". To właśnie ktoś próbował walczyć ze swoim lękiem i się mu nie udało. Lub wybrał się po raz pierwszy w Tatry na bardzo trudny szlak, który go zwyczajnie przerósł - podsumowuje Maja Sindalska.

Obecnie część Orlej Perci jest zamknięta z powodu remontu.

Najtrudniejsze szlaki w Tatrach - jak przygotować się do wyprawy?

Wyprawa w wyższe partie gór zawsze powinna być dobrze przemyślana i zaplanowana. Niezbędne jest monitorowanie aktualnych prognoz pogody i dopasowanie ubioru oraz ekwipunku do panujących warunków. 

Konieczne jest posiadanie odpowiedniego obuwia oraz stroju, ciepłej, nieprzemakalnej kurtki w razie zmiany pogody, wystarczającej ilości niepsującego się pożywienia, czołówki, mapy i naładowanego telefonu.

Ważna jest również realna ocena własnych umiejętności. Na początek najlepiej zacząć od prostych, pozbawionych trudności technicznych oraz ekspozycyjnych szlaków, z czasem wychodząc coraz wyżej. 

- Następnie dobrym pomysłem jest wejście na Giewont lub Świnicę od strony Kasprowego Wierchu. Tu już zapoznamy się z łańcuchami oraz zaopatrzymy się w kask. Należy pamiętać o złotej zasadzie: jeden łańcuch - jedna osoba. Nie chwytamy łańcucha, którego ktoś się jeszcze trzyma. Należy też bardzo pilnować, by nie zrzucać w dół szlaku kamieni - mówi przewodniczka. 

- Szlaki trudne też warto sobie stopniować. Po Giewoncie i Świnicy można pójść na Szpiglasową Przełęcz od Doliny Pięciu Stawów Polskich, Kościelec. Następnym krokiem są zwykle Rysy. Trzeba tu już posiadać naprawdę dobrą kondycję i wytrzymałość, oprócz oczywiście umiejętności posługiwania się łańcuchem i wspinania po skale - dodaje. 

Kask stanowi niezbędny element wyposażenia w wysokich partiach gór, bez względu na porę roku. Chroni on przed obrażeniami, jakich można doznać po uderzeniu spadającego kamienia. 

Bardzo ważnym elementem ekwipunku, o którym często zapominają turyści, jest odpowiednia ilość wody - na długie i wymagające szlaki należy zabrać ze sobą ok. trzy litry. Po drodze często nie ma gdzie uzupełnić zapasów, a odwodnienie powoduje zaburzenia równowagi oraz zawroty głowy. 

Wymagające trasy w górach - jakie błędy turyści popełniają najczęściej?

Przewodnicy tatrzańscy zwracają uwagę na fakt, że największym zagrożeniem w wysokich partiach gór jest lekkomyślność turystów

- Duże niebezpieczeństwo powodują niecierpliwi turyści, którzy zamiast przy dużym ruchu na szlaku poczekać w zatorze, omijają pozostałych turystów poza szlakiem. Po pierwsze ryzykują swoje życie, po drugie często zrzucają na innych kamienie. Jest to zachowanie skrajnie nieodpowiedzialne. Niestety zdarza mi się takie osoby spotykać, najczęściej na Rysach i Orlej Perci - mówi Maja Sindalska. 

Takie zachowania zwiększają ryzyko wypadku na szlaku. W tym sezonie TOPR musiał interweniować wiele razy, a część wypadków zakończyła się śmiercią turystów.

Czytaj również:

Morskie Oko i Tatry to nie miejsce na kąpiel. Grożą za to surowe mandaty

Chcesz uniknąć tłumów w górach? Ta część Tatr jest znacznie mniej uczęszczana

Korona Gór Polski - rozrywka dla miłośników trekkingu. Może zdobędziesz ją tego lata?

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy