Reklama

Reklama

Daniel Obajtek ujawnił swoje finanse

Dotychczas prezes Orlenu nie był skłonny podzielić się szczegółowymi informacjami o swoim majątku, chociaż w wywiadach deklarował, że nie ma nic do ukrycia. W końcu Daniel Obajtek zdecydował się ujawnić dziennikarzom dokumenty. Dowiadujemy się z nich m.in. o pożyczkach od rodziny oraz liczbie posiadanych nieruchomości.

Reklama

- Czas był nam potrzebny na zgromadzenie materiałów, od początku podkreślałem, że nie wykluczamy ich publikacji. Przekażemy je także do CBA. Nie godzimy się natomiast na publiczny lincz - powiedział Interii mecenas Maciej Zaborowski, który jest pełnomocnikiem prezesa Orlenu. W rozmowie z nami podkreślał, że chodzi o materiał obejmujący 22 lata.

Reklama

Mediom udostępniono akty notarialne, zeznania PIT, oświadczenia majątkowe, umowy darowizn czy sprzedaży. Kancelaria pełnomocnika prezesa paliwowego giganta przygotowała też porównanie dochodów z inwestycjami w latach 2016-2020 czy podsumowanie dochodów netto i wydatków inwestycyjnych za lata 1998-2020.

Z dokumentów udostępnionych przez pełnomocnika Obajtka wynika, że w latach 1998-2020, obecny prezes Orlenu zarobił około 6,8 mln zł netto. 

Do tego trzeba doliczyć pożyczki bankowe oraz darowizny od bliskich na łączną kwotę prawie 2 mln zł. 

Obajtek zadeklarował, że przez 22 lata zainwestował w nieruchomości kwotę ponad 5,7 mln zł. 

Prezes PKN Orlen jest właścicielem lub współwłaścicielem ponad 30 działek. 

Pieniądze od mamy, teściowej, ojca i babci

Pierwsze darowizny dla Daniela Obajtka zostały odnotowane w urzędzie skarbowym w 1998 r. Wtedy 22-latek otrzymał pieniądze na zakup działki i mieszkania od mamy, teściowej, babci i ojca. W sumie chodzi o kwotę w wysokości 28 190 zł. Dwa lata później, w 2000 r. przyszły prezes Orlenu wziął pożyczkę hipoteczną w Banku Przemysłowo-Handlowym w Myślenicach. Umowa opiewa na kwotę 60 tys. zł. W tym okresie Obajtek wykazywał dochody w kwocie 23,940 zł brutto.

Zgodnie z przekazanym zestawieniem, środki prezesa Orlenu rosły. W 2002 r. pożyczył 60 tys. zł. Połowę od ojca, połowę od osoby prywatnej. Do tego zyskał 124 tys. zł w formie darowizny. Pieniądze przekazali teściowie, rodzice i babcia żony. To ostatnia darowizna, którą pochwalił się dziennikarzom Obajtek.

W 2010 r., kiedy był jeszcze wójtem Pcimia zadłużył się na 550 tys. zł. Oświadczenie majątkowe z tego roku zostało poddane kontroli przez CBA w 2012 r. oraz sześć lat później. Jak podawał tvn24.pl, agenci zarzucali Obajtkowi m.in. zaniżenie wartości domu oraz nieprzyznanie się do zadłużenia.

Kontrolę umorzono. "Śledztwo prokuratury w tej sprawie zakończyło się 24 maja 2013 r. decyzją o umorzeniu postępowania z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa" - informowało CBA. Paweł Wojtunik, który kierował wówczas biurem powiedział, że nie złożył zażalenia, bo Kodeks postępowania karnego nie dawał mu takiej możliwości, a odpowiednie uprawnienia pojawiły się dopiero później.

Kolejna pożyczka Obajtka również opiewa na kwotę 550 tys. zł. Zaciągnął ją w 2017 r. u osoby fizycznej. To rok, w którym został prezesem Energi. Ostatnią pożyczkę Daniel Obajtek zaciągnął w Banku Pekao S.A. w zeszłym roku. Opiewa na kwotę 800 tys. zł.

Jeśli mielibyśmy podsumować pożyczki i kredyty szefa Orlenu na przestrzeni ostatnich dwóch dekad, okaże się, że w ten sposób zyskał 2,02 mln zł. Jako darowizny przekazano mu 152 190 zł. Jakim majątkiem Obajtek mógł się pochwalić w dokumentach datowanych na luty 2018, kiedy został prezesem PKN Orlen? W oświadczeniu, które widzieliśmy, wykazał oszczędności w kwocie ponad pół miliona złotych, dwa mieszkania (łącznie 250 tys. zł - red.), dwa domy (łącznie 600 tys. zł - red.) i sześć działek. Podaje też, że w styczniu, jako prezes Energi, zarobił 44 373,82 zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL