Reklama

Reklama

Marsz Niepodległości. Warszawa usuwa kostkę brukową z Ronda Dmowskiego

Na rondzie Dmowskiego trwają prace porządkowe przed obchodami Święta Niepodległości, które zaplanowano na 11 listopada. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przekazał, że z trasy Marszu Niepodległości zostaną zabrane też kosze i stojaki na rowery. - Pytanie, kto za to wszystko zapłaci - dodał.

W środę na warszawskim rondzie Dmowskiego, które jest obecnie remontowane, pracownicy ZDM prowadzą prace przed obchodami Święta Niepodległości, które zaplanowano na 11 listopada. Na miejscu pracuje grupa około 20 robotników. Działania mają na celu usunięcie znajdujących się tam elementów kostki brukowej. W czwartek z ronda Dmowskiego ruszy Marsz Niepodległości. Początek zaplanowano na godzinę 13.

Na miejscu policja

W centralnym punkcie ronda można dostrzec poustawiane materiały budowlane. Reporter, który w środę odwiedził to miejsce około południa, był świadkiem ich sprzątania.

Reklama

W ubiegłych latach podczas marszu dochodziło do zamieszek. Agresorzy często używali w nich właśnie elementów kostki brukowej lub płyt chodnikowych. Prowadzone działania mają więc na celu uniknięcie tego typu sytuacji.

Prace prowadzone są nie tylko na samym rondzie, ale także w jego bezpośredniej okolicy. Pracownicy poza układaniem kostki brukowej, wyrównują podłoże. Robotnicy używają koparek, które służą do przemieszczenia materiałów budowlanych. Na miejscu obecna jest także policja.

Trzaskowski: Przygotowanie Warszawy do marszu

Prezydent Warszawy na środowej konferencji, nawiązując do wtorkowej decyzji o nadaniu formalnego statusu Marszowi Niepodległości, mówił, że "pełną odpowiedzialność" za organizację tego wydarzenia wzięli na siebie rządzący. - W związku tym odpowiadają też za to, co będzie się działo na ulicach Warszawy - dodał.

Trzaskowski zaznaczył, że miasto od wielu dni współpracuje z Policją, aby przygotować Warszawę do marszu. - Zdecydowaliśmy się zabezpieczyć te wszystkie materiały budowlane, które były między innymi na rondzie Dmowskiego. Od kilku dni się tym zajmujemy. 200 ton trzeba wywieźć. Robimy to. Te materiały zostaną usunięte jeszcze dzisiaj - zapowiedział.

- Trudno wyobrazić sobie, żeby materiały które ważą po kilkaset ton mogły zagrozić bezpieczeństwu, ale robimy to, bo prosiła nas o to Policja - dodał.

"Odpowiedzialność wezmą rządzący"

Z Policją, jak przekazał, władze miasta rozmawiały też o kwestiach dotyczących koszy na śmieci i rowerów, które również zostaną usunięte z trasy marszu. - Pytanie jest oczywiście takie, czy kosze, tudzież prace remontowe, kłócą się dzisiaj z patriotyzmem i kto za to wszystko zapłaci, dlatego że to są koszty niebagatelne - powiedział prezydent Warszawy.

Trzaskowski podkreślał również, że oprócz zabezpieczenia marszu ratusz pracuje nad tym, aby miasto jak najlepiej funkcjonowało. Odradzał korzystania w centrum stolicy z samochodów i zapowiedział, że autobusy i tramwaje będą skierowane na objazdy. Od rana funkcjonować będzie sztab kryzysowy. - Będziemy dokładnie obserwować to, co się w Warszawie dzieje - powiedział prezydent Warszawy.

Ocenił też, że "rządzący niestety skomplikowali sytuacje przez to, że zamiast wziąć odpowiedzialność kilka miesięcy temu za organizowanie tego typu obchodów, zrobili to dosłownie dwa dni przed 11 listopada". - Normalnie 30 dni przed tego typu uroczystościami powinno się zgłosić taką decyzję po to choćby, żeby zablokować pas drogi - zaznaczył.

- Mam szczerą nadzieję, że jutro obędzie się bez ekscesów. Olbrzymia większość tych osób, które chcą wziąć udział w Święcie Niepodległości, to ludzie, którzy chcą po prostu uczcić święto i nie zamierzają na pewno robić tego w sposób, który miałby jakiekolwiek znamiona zagorzenia dla bezpieczeństwa" - zaznaczył. "Można się niestety spodziewać tego, że będziemy świadkami tego typu scen jak rok temu i za to odpowiedzialność wezmą rządzący. Mam nadzieję jednak że Policja tutaj stanie na wysokości zadania - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama