Reklama

Reklama

Kolizja z jeleniem. Zwierzę wpadło na przednie siedzenia auta

O wielkim szczęściu może mówić kierowca, który wyszedł cało ze zderzenia z jeleniem w Nowym Szelkowie (woj. mazowieckie). Mężczyźnie nic się nie stało, mimo że ogromne zwierzę wpadło przez przednią szybę na przednie siedzenia auta.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartek w Nowym Szelkowie na drodze krajowej nr 61. 24-letni kierowca zderzył się tam z jeleniem, który wybiegł z lasu wprost pod koła samochodu.

Zderzenie jelenia z autem

Siła uderzenia była tak duża, że zwierzę wybiło szybę i wpadło na przednie siedzenia auta. Kierowca może mówić o ogromnym szczęściu, bo ze zdarzenia wyszedł bez szwanku.

Jeleń z kolei przeżył wypadek, ale odniósł poważne obrażenia. Wezwany na miejsce weterynarz zdecydował, że zwierzę trzeba odstrzelić.

Apel policji

Policja po raz kolejny apeluje o "nogę z gazu". Mniejsza prędkość pozwoli nam uniknąć ewentualnego zderzenia z leśną zwierzyną, bądź ograniczyć jego skutki. 

Reklama

Zderzenie samochodu z ważącymi po kilkaset kilogramów jeleniami, łosiami, sarnami czy mniejszymi dzikami może zakończyć się tragicznie nie tylko dla zwierząt, ale także dla kierowców i podróżujących z nimi kierowców. 

Mundurowi przypominają o zwracaniu szczególnej uwagi na znaki ostrzegające o występowaniu leśnej zwierzyny, która może pojawić się na drodze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy