Reklama

Reklama

Sylwia Spurek wywołała burzę. Wędkarze: To jest chore

​Wędkarze nie przebierają w słowach, komentując rewolucyjny pomysł Sylwii Spurek, która chce zakazać polowań i wędkowania. - To jest chore - mówi jeden z nich. Inny zaleca europosłance, aby "poleczyła trochę głowę". Sławomir Połomski z Polskiego Związku Wędkarskiego w Koszalinie stawia sprawę jasno: rzesza kilku milionów wędkarzy będzie bardzo niezadowolona.

Sylwia Spurek chce zakazać wędkarstwa

Sylwia Spurek, europosłanka z frakcji Zielonych, zaproponowała wprowadzenie w UE zakazu wędkarstwa od 2023 r. Napisała o tym na Twitterze.

- Naukowcy i naukowczynie mówią wyraźnie: ryby czują ból - tłumaczyła Spurek brukselskiej reporterce Polsat News Dorocie Bawołek.   

Wędkarze nie zostawiają na tym pomyśle suchej nitki. - Ona (Spurek - red.) najpierw niech się poleczy trochę na głowę - mówił reporterowi Polsat News jeden z nich.

Czytaj też: Sylwia Spurek chce zakazać wędkarstwa. Polscy europosłowie przeciw

Reklama

Wędkarze nie zagłosują już na Sylwię Spurek?

Sławomir Połomski z Polskiego Związku Wędkarskiego w Koszalinie przypomina, że wędkarze, a także ich rodziny, to wyborcy, którzy mogą pozbawić niektórych europosłów mandatów w przyszłych wyborach.

- I trzeba to wziąć pod uwagę, że ci wędkarze mają rodziny, przyjaciół, kolegów, których na pewno namówią, żeby tych posłów, którzy takie postulaty dają, już w przyszłych wyborach nie wybierali - mówi Połomski.

- To jaka jest skala tych emocji i tej swojego rodzaju histerii, pokazuje, że naruszyłam społeczne tabu - uważa Spurek.

Czytaj też: Świetlik: Rośliny też czują… wygińmy więc na cześć pani Sylwii Spurek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje