Reklama

Rośnie skala ataków rosyjskich hakerów. "Realizują założone cele"

Coraz więcej ataków prorosyjskich hakerów identyfikowanych jest w polskiej cyberprzestrzeni - poinformował pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn. W mijających miesiącach zaobserwowano m.in. atak na stronę internetową Sejmu, podszywanie się pod inne państwowe organy i instytucje, włamania na konta osób publicznych, a także próby wyłudzenia danych osób prywatnych.

Zdaniem Stanisława Żaryna, zastępcy ministra koordynatora służb specjalnych, cyberataki to odpowiedź Federacji Rosyjskiej na zaangażowanie Polski na rzecz Ukrainy i próba destabilizowania sytuacji w naszym kraju.

- Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polska jest stałym obiektem działań hybrydowych Kremla, w tym ataków w cyberprzestrzeni. W ostatnim czasie wroga wobec Polski działalność w cyberprzestrzeni uległa wzmożeniu. Jest to konsekwencja naszego zaangażowania w pomoc walczącej Ukrainie, a także zdecydowanego zabiegania o wsparcie dla Kijowa na arenie międzynarodowej. Poprzez wrogie działania w cyberprzestrzeni Rosja chce wywrzeć na Polskę presję, jako na kraj frontowy i kluczowego sojusznika Ukrainy na wschodniej flance NATO - stwierdził.

Reklama

Pełnomocnik zwrócił uwagę, że celem ataków hakerskich stają się zarówno domeny administracji publicznej, jak i firmy prywatne, media czy zwykli użytkownicy. Szczególnie zagrożone, jak dodał, są podmioty z sektorów strategicznych, np. energetycznego czy zbrojeniowego.

Rosyjscy hakerzy. Atak na stronę Sejmu

Jak zaznaczył część tych wrogich kampanii można powiązać bezpośrednio z działalnością prorosyjskich grup hakerskich. - Tak było np. w przypadku ostatniego ataku na stronę internetową polskiego Sejmu. Rządowa analiza danych pokazała, że niedostępność serwisu była wynikiem ataku przeprowadzonego przez prorosyjską grupę NoName057(16). Grupa ta na portalu Telegram wyznaczyła jako jeden ze swoich celów właśnie sejmową stronę internetową - wskazał.

Do ataku doszło w połowie grudnia. - Atak ten stanowił odpowiedź na przyjęcie przez Sejm RP uchwały o uznaniu Rosji za państwo sponsorujące terroryzm - podkreślił Żaryn.

- Cel wrogich działań jest zbieżny z założeniami ataku hybrydowego: destabilizacja, zastraszanie i sianie chaosu - stwierdził pełnomocnik.

Każdy atak realizuje założone cele

Jak zaznaczył Żaryn, działania agresywne polegają również na podszywaniu się pod rządową stronę gov.pl. - Treść fałszywej witryny sugerowała podpisanie przez prezydenta RP dekretu o odszkodowaniach dla mieszkańców Polski, finansowanych z funduszy europejskich. Odnośnik 'Chciałbym wiedzieć' prowadził przez proces wyłudzający dane osobowe użytkownika, a następnie przekierowywał do strony, wyłudzającej dane karty płatniczej pod pozorem pobrania opłaty weryfikacyjnej, umożliwiającej przekazanie odszkodowania. Dzięki interwencji ABW stronę zablokowano  - wyjaśnił pełnomocnik.

Minister zwrócił uwagę, że każdy atak w cyberprzestrzeni realizuje złożone cele i ma różnorodne skutki - społeczne, polityczne czy finansowe. - Coraz częściej ataki w cyberprzestrzeni są wykorzystywane także do rozprzestrzeniania rosyjskiej dezinformacji oraz do pozyskiwania przez rosyjskie służby specjalne danych i wrażliwych informacji - dodał.

Obowiązuje trzeci stopień alarmowy CHARLIE-CRP

Jedną z akcji rosyjskich hakerów jest kampania GhostWriter. - Operacja (...) polega na atakowaniu adresów poczty internetowej oraz kont w mediach społecznościowych osób publicznych z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym głównie Polski. Autorzy tej kampanii próbują przejmować zasoby informacyjne na potrzeby rosyjskiej dezinformacji. W ostatnich miesiącach operacja ta koncentruje się na działaniach przeciwko Polsce - podkreślił Żaryn.

Pełnomocnik przypomniał, że w kraju w odpowiedzi na rosnące zagrożenia w cyberprzestrzeni obowiązuje trzeci stopień alarmowy CHARLIE-CRP. Tak wysoki stopień alarmowy - trzeci z czterech możliwych - został wprowadzony po raz pierwszy. - Z uwagi na rosnącą skalę zagrożeń, polska cyberprzestrzeń jest stale monitorowana pod kątem potencjalnych niebezpiecznych zdarzeń i zaistniałych incydentów, tak by jak najszybciej na nie reagować - zapewnił Żaryn.

Czytaj też: Wezwą 230 tys. osób, także kobiety. Jaka będzie kwalifikacja wojskowa w 2023 roku?

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Stanisław Żaryn | rosyjscy hakerzy | cyberprzestrzeń

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy