"Polki idą na wojnę". Po sieci krążą fałszywe informacje o nowej ustawie

Justyna Kaczmarczyk

Justyna Kaczmarczyk

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
10
Udostępnij

To nieprawda, że w razie konfliktu zbrojnego w naszym kraju Polki między 18. a 60. rokiem życia nie będą mogły wyjechać z Polski, bo pójdą na wojnę. Taka fałszywa informacja krąży po sieci i zatacza coraz szersze kręgi.

Absolwentki i absolwenci Akademii Wojsk Lądowych, zdjęcie ilustracyjne
Absolwentki i absolwenci Akademii Wojsk Lądowych, zdjęcie ilustracyjneKrzysztof KaniewskiReporter

"Zaprzątacie sobie głowę bankami, a tymczasem polski rząd przyjął ustawę z dnia 11 marca 2022. (...). W skrócie: Wszystkie polskie kobiety w wieku 18-60 lat idą na wojnę" - zdjęcie takiej wiadomości krąży po sieci. Dalej jej autor pisze, że "Polki [...] nie będą miały prawa opuścić kraju, tak jak mogły to zrobić Ukrainki".

W tej sprawie napisał do Interii zaniepokojony czytelnik.

Nowa ustawa. Na kim spoczywa obowiązek obrony ojczyzny?

Informacje o dorosłych Polkach, które w razie wojny miałyby iść na front, są nieprawdziwe.

- To bzdura. Nie ma w żadnym przepisie w polskim prawie takiej podstawy, która upoważniałaby państwo do zakazania wszystkim dorosłym Polkom wyjazdu z kraju - mówi Interii poseł Michał Jach (PiS), szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej. - Nowa ustawa nie wprowadza w tym zakresie żadnych rewolucyjnych zmian - podkreśla z kolei gen. Bogusław Pacek, generał dywizji Wojska Polskiego w stanie spoczynku.

Wyjaśniamy.

Autor krążącego po sieci wpisu powołuje się na zapisy ustawy o obronie ojczyzny, która weszła w życie 23 kwietnia. W art. 3 tej ustawy - który przywołują też w komentarzach użytkownicy - napisano:

"Obowiązkowi obrony Ojczyzny podlegają obywatele polscy zdolni ze względu na wiek i stan zdrowia do wykonywania tego obowiązku. Obywatel polski będący równocześnie obywatelem innego państwa nie podlega obowiązkowi obrony, jeżeli stale zamieszkuje poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej"

W art. 5 wskazano, że "obowiązkowi pełnienia służby wojskowej, w zakresie określonym w niniejszej ustawie, podlegają obywatele polscy, począwszy od dnia, w którym kończą 18 lat życia, do końca roku kalendarzowego, w którym kończą 60 lat życia, a posiadający stopień podoficerski lub oficerski - 63 lat życia". W 2 i 3 punkcie art. 5 wyjaśniono, kto z tego obowiązku jest zwolniony. To osoby uznane za trwale niezdolne do służby ze względu na stan zdrowia oraz m.in. kobiety w ciąży i w okresie sześciu miesięcy po porodzie, osoby sprawujące opiekę nad dziećmi do lat 8, sprawujące opiekę nad dziećmi od lat ośmiu do osiemnastu czy osobami obłożnie chorymi, a także osobami o znacznym stopniu niepełnosprawności.

Przepisy nie są nowe

Zapisy te - poza zmianami dotyczącymi m.in. przedziału wiekowego - nie różnią się od obowiązujących wcześniej przepisów.

Niektóre punkty brzmią identycznie. Na przykład ten mówiący, że obowiązkowi obrony podlegają wszyscy obywatele polscy - a nie tylko mężczyźni. 

- To wynika bezpośrednio z Konstytucji RP. W art. 85 jest jasno wskazane, że "obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny" - zaznacza Michał Jach. I tu nowe regulacje również nie wprowadzają zmian. W poprzedniej ustawie regulującej kwestie obronności (Ustawa o powszechnym obowiązku obrony RP z 1967 roku z późniejszymi zmianami) zapis o obowiązku obrony ojczyzny zawarto w art. 4. Brzmi on:

"Powszechnemu obowiązkowi obrony podlegają wszyscy obywatele polscy zdolni ze względu na wiek i stan zdrowia do wykonywania tego obowiązku. Obywatel polski będący równocześnie obywatelem innego państwa nie podlega powszechnemu obowiązkowi obrony, jeżeli stale zamieszkuje poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej"

Tak jak w nowej ustawie. Także budzący niepokój niektórych internautów zapis z art. 5 nowej ustawy w starej brzmi analogicznie - zmienione zostały ramy wiekowe. I tak, do tej pory w przepisach (art. 58, pkt. 1): "Obowiązkowi służby wojskowej, w zakresie określonym w niniejszej ustawie, podlegają obywatele polscy, począwszy od dnia, w którym kończą osiemnaście lat życia, do końca roku kalendarzowego, w którym kończą pięćdziesiąt pięć lat życia, a posiadający stopień podoficerski lub oficerski - sześćdziesiąt trzy lata życia".Wyjątki w poprzedniej ustawie zawarto w art. 58. w punkcie trzecim. Według starych regulacji obowiązkowi służby wojskowej nie podlegają kobiety w ciąży oraz w okresie sześciu miesięcy od porodu, sprawujące opiekę nad dziećmi do lat 16 (w nowej ustawie do 18 lat) czy nad osobami obłożnie chorymi.

Kobiety na wojnie. Gen. Pacek: Wojsko potrzebuje trzech grup  

Które kobiety zatem powinny liczyć się z obowiązkiem mobilizacyjnym?Gen. Bogusław Pacek tłumaczy, że "dawna i dzisiejsza praktyka jest taka sama - wojsko potrzebuje trzech kategorii kobiet". - Po pierwsze: kobiet, które są zawodowymi żołnierzami i są przygotowywane do służby w wojsku w szkołach oficerskich czy ośrodkach szkolenia. Po drugie: kobiet, które ze względu na wykonywany zawód spełniają wymogi przydatności dla wojska - m.in. lekarki, sanitariuszki, tłumaczki, psycholożki. To znana na świecie praktyka. Trzecia grupa to ochotniczki - wylicza wojskowy.

Jak wskazuje, te kobiety mogą zostać powołane do wojska, w związku z czym będzie ich dotyczyło ograniczenie wyjazdu poza kraj.

Zawody spełniające wymogi przydatności dla wojska też precyzują przepisy ustawy. I tu także nie nastąpiły zmiany. Mowa o: zawodach medycznych, weterynaryjnych, morskich oraz lotniczych, a także zawodach: psychologów, rehabilitantów, radiologów, diagnostów laboratoryjnych, informatyków, teleinformatyków, nawigatorów oraz tłumaczy.

Jak wskazuje gen. Pacek, czwarta grupa, której może dotyczyć ograniczenie wyjazdu, to kobiety, które zostały zakwalifikowane - na równi z mężczyznami - do obrony cywilnej. - Posiadają odpowiednie przydziały, wiedzą, jakie mają stanowiska i nie spełniają wymogów, by można je było z tego obowiązku zwolnić. To jednak grupa wcześniej poinformowana - zaznacza.Jak podkreśla, to samo dotyczy wojska - i kobiety i mężczyźni wiedzą wcześniej, czy mają przydział mobilizacyjny.

Poseł Jach: Źródeł tych rewelacji szukałbym na Wschodzie

Poseł Michał Jach z sejmowej komisji obrony podkreśla, że obowiązujące przepisy nie pozwalają na zatrzymanie w kraju w razie wojny wszystkich dorosłych Polek. - Jestem głęboko przekonany, że gdybyśmy zaczęli szukać źródeł tych rewelacji, to wyszłoby zapewne, że to te same serwery, które propagowały ruchy antyszczepionkowe, a potem szerzyły nieprawdziwą informację, że Ukraińcy w Polsce mają większe prawa niż Polacy. Czyli gdzieś na wschód - komentuje.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Ziobro tłumaczy się z pomysłu zawieszenia składki członkowskiej w UE
      Ziobro tłumaczy się z pomysłu zawieszenia składki członkowskiej w UEPolsat NewsPolsat News
      Przejdź na