Reklama

Kołodziejczak: Obajtek oszukał wszystkich Polaków. Złożyłem zawiadomienie

"Złożyłem dziś zawiadomienie do prokuratury na prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka. Oszukał on wszystkich Polaków, a za oszustwo idzie się do więzienia. Kiedy z Morawieckim mówili, że robią wszystko, by cena paliwa była niska, non stop podnosili marże - to oszustwo" - napisał na Twitterze lider AgroUnii Michał Kołodziejczak. Sztuczne zawyżanie cen koncernowi zarzucają też inne ugrupowania.

Działacz poinformował o podjętych działaniach w mediach społecznościowych. We wniosku złożonym do Prokuratury Okręgowej w Warszawie Kołodziejczak wzywa do "wszczęcia śledztwa celem wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec osób odpowiedzialnych za działania PKN Orlen, które wyrządziły szkodę zarówno obywatelom, jak i przedsiębiorcom i gospodarce,  a które mogą stanowić czyny zabronione" - czytamy w udostępnionym piśmie.

Lider AgroUnii - w dalszej części - przedstawił zapisy dotyczące tzw. tarczy antyinflacyjnej. "Stawka VAT na paliwa obniżona została z 23 proc. do poziomu 8 proc. W ciągu całego roku 2022 Zarząd PKN Orlen, a w szczególności prezes Daniel Obajtek, w sposób publiczny deklarowali, że ceny paliw zarówno benzynowych, jak i diesel, są na najniższym możliwym poziomie wynikającym z uwarunkowań geopolitycznych oraz gospodarki globalnej" - napisał.

Reklama

Powołał się również na dane i obliczenia dotyczące cen paliw. Mimo powrotu 23 proc. podatku VAT na paliwa od 1 stycznia, ceny na stacjach nie wzrosły. "W 2022 roku Orlen w sposób nieuzasadniony i krzywdzący sztucznie zawyżał ceny paliw o blisko 2 zł za jeden litr benzyny czy oleju napędowego" - podkreślił Kołodziejczak.

Reakcja innych partii

Złożenie zawiadomienia do prokuratury zapowiedziało także Porozumienie.

"Pan Daniel Obajtek powinien odpowiadać za oszustwo, którego ofiarami są miliony Polaków" - zdradził "Rzeczpospolitej" Jan Strzeżek, rzecznik partii.

Głos zabrała również Koalicja Obywatelska. - Będziemy się domagać wyjaśnienia zawyżania cen paliw przez PKN Orlen przed 1 stycznia, by po Nowym Roku ceny te nie wzrosły - mówił na wtorkowej konferencji Jan Grabiec. Klub KO będzie oczekiwać wyjaśnienia m.in. od ministra aktywów państwowych.

Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział zawiadomienie UOKiK. Napisał na Twitterze, że Orlen zawyżając marże "dorabiał się na Polkach i Polakach". "Także na samorządach - już wcześniej łupionych przez rząd. Warszawa też poniosła milionowe straty. Te pieniądze można by przeznaczyć np. na obiady dla dzieci w szkołach. Ale naje się tylko upartyjniony państwowy moloch" - zaznaczył.

Trzaskowski dodał, że działania Orlenu nie pozostaną bez reakcji. "Warszawa wspólnie z innymi polskimi miastami skieruje do UOKiK zawiadomienie w tej sprawie" - poinformował. "Będziemy działać w obronie interesu naszych miast. Będziemy walczyć w obronie mieszkańców" - zaznaczył.

Obajtek tłumaczy

- PKN Orlen to koncern multienergetyczny, który stabilizuje ceny paliw w kraju - oświadczył we wtorek prezes spółki Daniel Obajtek. Jak zaznaczył, gdyby koncern nie komunikował, że postara się utrzymać ceny mimo podwyżki VAT od 1 stycznia, na rynku mogłaby wybuchnąć panika. Zaznaczył też, że regulowanie cen paliw doprowadziłoby do ich braku, np. z tego powodu, że ustałby import.

- Słyszeliście państwo parę miesięcy temu, że paliwa w Polsce powinny być regulowane, że paliwa w Polsce powinny być po 5 zł. Tłumaczyłem, że tego nie da się zrobić, tłumaczyłem, że w Polsce cały rynek to nie tylko produkcja Orlenu, ale to jest również import około 20 proc. paliw do Polski. Jeżeli my byśmy w tym okresie regulowali ceny, nie wpłynąłby import do Polski, mielibyśmy potworne problemy związane z brakiem paliw na naszych stacjach i w hurcie - powiedział szef Orlenu. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Daniel Obajtek | Orlen | paliwo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy