Reklama

Reklama

Katowice z metropolią Europejską Stolicą Kultury 2029?

Europoseł Łukasz Kohut z Rybnika chce, by Katowice i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zostały Europejską Stolicą Kultury w 2029 roku. To pierwszy oficjalny polski kandydat. Pomysł Kohuta zakłada, że wśród miast ESK poza Katowicami byłyby też m.in. Bytom, Czeladź i Sosnowiec.

W 2029 roku Polsce znów przypadnie miano jednego z dwóch miast będących Europejską Stolicą Kultury. Do tej pory dwa polskie ośrodki zostały wyróżnione tym tytułem - Kraków w 2000 roku i Wrocław w 2016. Pomysł Łukasza Kohuta jest dość oryginalny, bo do tej pory miano Europejskiej Stolicy Kultury przypadało zazwyczaj jednemu miastu. Kohut z kolei proponuje... ponad 40 miast i gmin.

- Sprawdzałem w przepisach i jest możliwe, by były to Katowice wraz z całą metropolią. Poza Katowicami byłoby to dużo miast, jak np. Bytom, Gliwice, Czeladź, Będzin czy Sosnowiec - mówi Interii poseł Łukasz Kohut.

Reklama

- Chcę, by cały nasz region został potraktowany łącznie. Wiemy, że istnieją historyczne animozje między Śląskiem a Zagłębiem. Nie jest to potrzebne. Taki tytuł może zbudować pomost, który będzie łączył, a nie dzielił - uważa europoseł Wiosny.

Europejska Stolica Kultury to unijna inicjatywa, dzięki której od ponad 30 lat europejskie miasta mogą promować swoją kulturę, pokazywać bogactwo europejskiej różnorodności. Tytuł ESK utrzymuje się przez rok.

Europejskimi Stolicami Kultury są najczęściej miasta, ale formuła sprawowania tej funkcji w odsłonie regionalnej była już stosowana, m.in. w Niemczech w 2010 r. - Zagłębie Ruhry z wiodącym miastem Essen, czy też we Francji w 2013 r. - Marsylia z przyległymi okolicami. W 2022 roku ESK będzie Esch-sur-Alzette wraz z sąsiadującymi gminami przygranicznymi luksembursko-francuskimi.

Czy w 2029 będą to Katowice wraz z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią? Droga do tego daleka, bo najpierw trzeba wyłonić polskiego kandydata. Jak na razie pomysł posła Kohuta ma jednego przeciwnika - Słubice wraz z Frankfurtem nad Odrą. - To także ciekawy pomysł - nie ukrywa Kohut.

Kohut w Parlamencie Europejskim jest członkiem komisji Kultury i Edukacji. To dobre miejsce, by lobbować za katowicką kandydaturą.

- Jestem śląskim regionalistą, promuję śląską godkę, więc chcę zrobić coś dobrego dla mojego regionu. A jestem przekonany, pokazują to zresztą przykłady z innych miast, że regiony, które były Europejską Stolicą Kultury, rozwijają się szybciej. Mam nadzieję, że tak będzie z Katowicami i całą metropolią - dodaje poseł.

Kohut odbył już rozmowy z prezydentem Katowic i szefem Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Obaj bardzo przychylnie odnieśli się do jego pomysłu.

Przypomnijmy, Katowice kilka lat temu starały się o ESK 2016. Wówczas to miano przypadło Wrocławiowi, ale "Miasto Ogrodów" (tak się wówczas promowały Katowice), długo pozostawało w stawce.

- Katowice już na samym ubieganiu się o ESK bardzo skorzystały - uważa Kohut. - Zresztą prezydent miasta powiedział mi: "Próbujmy, bo Katowice są gotowe. Były gotowe wtedy, są i teraz" - dodaje europoseł Wiosny.

W 2029 roku Polska znów będzie jednym z dwóch krajów goszczących Europejską Stolicę Kultury. Procedura wyłaniania ESK rozpoczyna się sześć lat przed rokiem sprawowania tej funkcji, tak więc - dla roku 2029 w roku 2023. Zdaniem Kohuta przygotowania do zaprezentowania śląskiej oferty rozpoczną się już niedługo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy