Reklama

Reklama

Awaryjne lądowanie samolotu z prezydentem Dudą

Samolot, na pokładzie którego prezydent Andrzej Duda leciał do Rzeszowa musiał zawrócić do Warszawy, gdzie awaryjnie lądował - poinformował Jakub Kumoch, szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej. Andrzej Duda miał na lotnisku w Jasionce powitać prezydenta USA Joe Bidena. Jak dowiedziała się Interia, przyczyną awaryjnego lądowania była usterka techniczna. Polski prezydent wylądował na podrzeszowskim lotnisku ok. 15:00.

Kumoch poinormował, że w związku z awaryjnym lądowaniem program wizyty w Rzeszowie prezydentów Polski i USA musiał zostać nieznacznie zmieniony. Andrzej Duda dotarł na lotnisko w Jasionce ok. godzinę później niż prezydent USA. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta, Andrzej Duda po przybyciu do Rzeszowa spotka się z żołnierzami z 18. Dywizji Zmechanizowanej, a później z prezydentem Joe Bidenem.

"W każdym momencie lotu prezydent był bezpieczny"

- Prezydent leciał z Warszawy, pojawiły się drobne usterki techniczne, takie rzeczy się zdarzają, więc trzeba było zawrócić. W Warszawie samolot bezpiecznie wylądował. Szybko nasza delegacja przesiadła się do drugiego samolotu, więc procedury zagrały. Przez to opóźnienie program zostanie nieznacznie zmieniony - mówi Interii Piotr Ćwik z Kancelarii Prezydenta.

Reklama

- W każdym momencie lotu prezydent Andrzej Duda był bezpieczny. Samolot z Warszawy do Rzeszowa musiał zawrócić z powodów technicznych, została postawiona nowa maszyna - podkreślił w rozmowie z Interią minister Paweł Szrot.

Podczas wieczornej wypowiedzi dla mediów, po spotkaniu z żołnierzami 18. Dywizji Zmechanizowanej do awaryjnego lądowania odniósł się prezydent. - Wszyscy wiemy jaką mamy dramatyczną historię, jeżeli chodzi o loty. W trakcie lotu, dosłownie może po 10 minutach od wylotu z Warszawy nagle podeszła do mnie stewardessa, powiedziała, że jest problem z samolotem, doszło do uszkodzenia jakiegoś urządzenia, które powoduje, że samolot jest niestabilny - opowiadał Andrzej Duda.

- Dosłownie za moment poczuliśmy, że samolot się kiwa w taki specyficzny sposób. Pilot zdecydował, że musi zawrócić do Warszawy, ponieważ tam ma lepsze warunki do lądowania, a lotnisko jest lepiej wyposażone. No nie dyskutowałem. Taka był decyzja dowódcy załogi - kontynuował prezydent.

Dodał, że to nie była dla niego "miła okoliczność", bo zależało mu by powitać Joe Bidena w Rzeszowie.

Joe Biden w Polsce

W piątek po godz. 14 na lotnisku Rzeszów-Jasionka wylądował Air Force One z prezydentem USA Joe Bidenem na pokładzie. Amerykańskiego przywódcę, który rozpoczyna dwudniową wizytę w Polsce, miał powitać prezydent Andrzej Duda. Ze względu na usterkę samolotu polskiego prezydenta, Joe Bidena powitał szef MON Mariusz Błaszczak.

Jeszcze w piątek prezydent USA przyleci do Warszawy. W sobotę przewidziane jest spotkanie Joe Bidena z Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim. Około południa przywódcę USA na Dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego powita Andrzej Duda, następnie zaplanowane są rozmowy prezydentów "w cztery oczy" oraz rozmowy dwustronne delegacji. Przewidziane jest również spotkanie prezydentów z mediami.

Czytaj też: Samolot prezydenta Polski. Czym lata Andrzej Duda?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy