Reklama

Reklama

Tomasz Wiliński składa zawiadomienie na Alaksandra Łukaszenkę

Jak dowiedziała się Interia, w czwartek w Prokuraturze Krajowej w Warszawie adwokat Tomasz Wiliński złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Alaksandra Łukaszenkę i czołowych postaci białoruskiego reżimu. Najpoważniejszymi zarzutami są zbrodnie ludobójstwa i przeciwko ludzkości. Wiliński, który reprezentuje m.in. białoruskich opozycjonistów, zapowiada, że w styczniu złoży jeszcze jeden wniosek - tym razem do Międzynarodowego Trybunały Karnego w Hadze.

Interia poznała treść zawiadomienia do prokuratury. Lista zarzutów pod adresem Łukaszenki i jego współpracowników jest długa. 

- Zawiadomienie jest podzielone na kilka etapów - wyjaśnia w rozmowie z Interią adwokat Tomasz Wiliński. 

Zarzuty wobec białoruskiego reżimu

- Z jednej strony dotyczy zbrodni ludobójstwa popełnionej na grupie narodowej i politycznej Białorusinów, którzy identyfikują się m.in. z biało-czerwono-białą flagę i hasłem "Żywie Biełaruś!". Z drugiej strony mamy do czynienia z innymi grupami, m.in. Irakijczykami. Trzecia zbrodnia, która jest zarzucana, to zbrodnia przeciwko ludzkości (grupie ludności, min. 6-10 osób), tutaj chodzi m.in. o Polaków: Andrzeja Poczobuta, Andżelikę Borys, Witolda Dobrowolskiego, Kacpra Siennickiego, Rolanda Łysowa, Patryka Juracza oraz wszystkich Białorusinów, których dotknęły represje. Kolejne przestępstwo dotyczy uprowadzenia czy piractwa lotniczego, a właściwie terroryzmu państwowego - to dotyczy uprowadzenia samolotu linii Ryanair pod polską banderą. Kolejny zarzut dotyczy prześladowania ludności, tu mówimy o dyskryminacji i prześladowaniu. Ostatni z zarzutów stawiany jest z art. 119 polskiej ustawy karnej, tj. groźby bezprawne, one dotyczą m.in. gróźb kierowanych przez oficerów KGB i samego Łukaszenkę pod adresem opozycjonistów - tłumaczy adwokat. 

Reklama

- W tej chwili są już wypełnione znamiona przestępstwa ludobójstwa i w związku z tym to jest moment, w którym należy złożyć takie zawiadomienie. Będzie ono złożone dziś w południe do Prokuratury Krajowej w Warszawie w ramach represji wszechświatowej czy jurysdykcji uniwersalnej, bo tak i tak można to nazwać - zapewnia w czwartek w rozmowie z Interią. 

Jak wyjaśnia, artykuł 113. polskiego Kodeksu karnego umożliwia prowadzenie postępowań, co do cudzoziemców przebywających za granicą i co do czynów popełnionych za granicą przeciwko cudzoziemcom, jeżeli wynika to z umów międzynarodowych czy ogólnie prawa międzynarodowego bądź statutu rzymskiego powołującego Międzynarodowy Trybunał Karny. 

"Sprawa mojego życia"


Został on upoważniony przez grupę narodową Białorusinów, ponad 10 osób, w imieniu których, jako ich pełnomocnik, składa zawiadomienie. - Nie mogę ujawniać ich nazwisk z uwagi na dobro postępowania, a po drugie ze względu na ich bezpieczeństwo - zaznacza.

- Jestem pełnomocnikiem między innymi Pawła Łatuszki i Olgi Safrnaowej, a także innych Polaków i Białorusinów, którzy doznali represji i przestępstw ze strony reżimu w różnych postępowaniach w Polsce - podkreśla. 

Pytany o wagę sprawy mówi wprost: Takie zawiadomienia składa się bardzo rzadko, tego rodzaju sprawę można nazwać sprawą życia. - Jeżeli chodzi o zamach i postępowania w tym zakresie, to takim głośnym postępowaniem było to dotyczące członów WRON, Jaruzelskiego, Kiszczaka i innych, w związku ze stanem wojennym. Sytuacja dziś jest dość podobna - dodaje. 

Tysiące stron dokumentów

Wiliński przekonuje, że materiał dowodowy jest bardzo mocny. - Mamy udokumentowanych kilkanaście przypadków zabójstw dokonanych na zlecenie reżimu bądź w związku z podżeganiem przez reżim. A zbrodnia ludobójstwa jest karana we wszystkich fazach: przygotowywania, usiłowania, podżegania, pomocnictwa i dokonania - podkreśla i dodaje: Najwięcej danych mam ws. Białorusinów i Irakijczyków, to bardzo szczegółowe informacje o migracjach, biurach podróży, ich powoływaniu, a także o miejscu i czasie. Dotyczy to okresu od kwietnia br. do 4 listopada. 

- Uzasadnienie do zawiadomienia ma ponad 160 stron. I do tego są załączniki, czyli ponad 10 tys. dokumentów dotyczących tylko migrantów, a łącznie to ponad 30 tys. różnego rodzaju dokumentów dotyczących zbrodni i procederu, który był i jest realizowany przez reżim Łukaszenki - tłumaczy. 

Adwokat zwraca uwagę, że "zbrodnia ludobójstwa kojarzy się wszystkim tylko z eksterminacją, z masowym zabijaniem, natomiast konwencja o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa, ta pierwotna, która powstała po wojnie, zgodnie z wolą Rafała Lemkina, miała dotyczyć zbrodni barbarzyństwa". - Ludobójstwo polega na zamachu przeciwko grupie narodowej. Przestępstwa polegają na zabójstwie lub na poważnym uszkodzeniu ciała bądź poważnym uszczerbku na zdrowiu psychicznym albo sprowadzeniu warunków egzystencjalnych zagrażających życiu członków tej grupy - dodaje. 

Będzie zawiadomienie do Hagi

Do końca stycznia Wiliński ma złożyć zawiadomienie do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. - Ono będzie w znacznie szerszym zakresie niż to złożone w Polsce, przynajmniej, jeśli chodzi o czas, w których dopuszczano się przestępstw, bo będę wskazywał na przestępstwa popełnione od 1996 i 1998 roku - podkreśla.

Wiliński od lat zajmuje się tzw. sprawami białoruskimi. - Prowadzę różne sprawy, w zakresie różnych przestępstw, które były popełniane przez reżim Łukaszenki, od momentu zatrzymania Polaków po wyborach prezydenckich na Białorusi w sierpniu 2020 r. Sprawami białoruskimi zajmuję się znacznie dłużej, bo ponad siedem lat. Cały czas gromadzę dowody i prowadzę, nazwijmy to, śledztwo adwokackie, ujawniając kolejne przestępstwa popełniane przez Aleksandra Łukaszenkę oraz jego administrację - podsumowuje adwokat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje