Zdjęcia polskich Rosomaków w Ukrainie. Jarosław Wolski: Część większego dealu
W ostatnich dniach na Telegramie pojawiły się zdjęcia ukraińskich żołnierzy obsługujących kołowe transportery opancerzone Rosomak. Według analityka ds. wojskowości Jarosława Wolskiego do Ukrainy trafiło kilkadziesiąt maszyn z Polski. W rozmowie z Interią podkreślił, że może to być "element większego dealu", na którym skorzysta Polska.

"Przekazaliśmy do tej pory około dwóch ukraińskich batalionów, tj. dwa razy po 31 maszyn (około 60-64 łącznie), czyli mniej niż jeden nasz batalion (88 Rosomaków)" - napisał Wolski na Twitterze.
Poprosiliśmy eksperta o komentarz w tej sprawie. - Ocena jest złożona. Rosomaki Ukraińcom są potrzebne, to transportery opancerzone, które posiadają sensowny poziom odporności przeciwminowej - wskazał Wolski.
Ukraina kupi więcej Rosomaków?
Jego zdaniem decyzja o przekazaniu Rosomaków to część większej umowy.
- Element większego dealu łączonego. Wysłaliśmy pojazdy najbardziej "zajechane", które i tak muszą być w Polsce remontowane, zakładając, że nie zostaną zniszczone. Przypuszczam, że potem Ukraińcy kupią u nas około 150 maszyn, więc to się nam opłaci - podkreślił analityk w rozmowie z Interią. W kwietniu premier Mateusz Morawiecki informował o kontrakcie z Ukrainą na zakup 100 nowych Rosomaków.
Wolski wskazał też na mankamenty nie najnowszych maszyn. Jednym z nich mogą być problemy z pływalnością. KTO Rosomak ma możliwość pływania i jest wyposażony w dwa pędniki, które umożliwiają pokonywanie przeszkód wodnych.
Starsze egzemplarze mają też nieco zużyte wieże Hitfist 30P, w których znajduje się uzbrojenie Rosomaka - armata o kalibrze 30 mm. - Remont tej wieży jest drogi. Kilka lat temu kosztował tyle samo, co zakup nowej - zaznaczył Wolski.
Mimo to, polskie Rosomaki będą stanowić wyzwanie dla Rosjan. - Siła ognia jest zdecydowanie większa, niż w wozach bojowych po stronie rosyjskiej - wskazał analityk. Rosomaki przewyższają zdolności pojazdów BMP-2. Większą siłę ognia mają jedynie wozy wyposażone w wieżę Biereżok, ale jak zaznacza Wolski, Rosjanie takich posiadają niewiele.
Ponadto ważnym atutem Rosomaka jest system kierowania ogniem i kamera termalna, ułatwiająca wykrywanie celów. Natomiast minusem jest brak wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych.
KTO Rosomak w Wojsku Polskim
Rosomaki służą w polskiej armii od 2004 roku. Konstrukcja została opracowana przez fińskie przedsiębiorstwo pod nazwą Patria AMV, a umowę na zakup pojazdów zawarto w 2003 roku.
Pierwszy kontrakt dotyczył pozyskania 690 transporterów, z których 600 wyprodukowano w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich. Przez blisko 20 lat służby Rosomaki przechodziły modyfikacje, powstały różne warianty pojazdu przeznaczone do wykonywania odmiennych misji.
W 2022 roku podpisano kontrakt na dostawę 70 Rosomaków wyposażonych w nowe wieże ZSSW-30, która posiada już wyrzutnię pocisków przeciwpancernych.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!