USA: Wyszedł z randki i oddał strzał. Później udawał, że nic się nie stało
29-latek z Teksasu dowiedział się, że zapłacił za parking przy restauracji oszustowi i na chwilę przerwał randkę, by wyjść i zastrzelić mężczyznę - podaje portal NBC News. Po oddaniu strzału wrócił do lokalu, informując swoją partnerkę, że "wszystko jest w porządku".

Do zdarzenia doszło 11 kwietnia, gdy 29-letni mieszkaniec Teksasu Erick Aguirre przyjechał na randkę do restauracji Rodeo Goat. Aguirre chciał zostawić auto na parkingu w pobliżu lokalu, gdy podszedł do niego mężczyzna i przekazał, że pozostawienie samochodu na miejscu kosztuje 20 dolarów.
USA: Dowiedział się, że został oszukany i oddał strzał
29-latek opłacił postój dwóch samochodów, wydając łącznie 40 dolarów. Jednak w restauracji Aguirre dowiedział się, że został oszukany - mężczyzna, który go zaczepił wcale nie pracował na parkingu.
Aguirre miał wtedy wyjść z restauracji, udać się do samochodu, wyciągnąć z niego pistolet i pobiec za rzekomym parkingowym - co widział pracownik pobliskiego sklepu. Później padły strzały. Z zeznań świadka wynika, że po chwili Aguirre schował broń w samochodzie i wrócił do restauracji. Według akt sądowych, Erick Aguirre miał po wszystkim powiedzieć swojej partnerce, że "wszystko jest w porządku".
Dodał również, że "tylko postraszył mężczyznę na parkingu". Aguirre po powrocie do restauracji miał "wyglądać nieswojo". Ostatecznie para zdecydowała się przenieść randkę do innego lokalu.
29-latek został złapany przez policję
Sprawa wyszła na jaw, gdy kobieta, z którą Aguirre był na randce rozpoznała ich na zdjęciach udostępnionych przez służby. - Chciała postąpić właściwie i upewnić się, że przekazała policji wszystko, co wie o sprawie - powiedział Rick DeToto, prawnik kobiety.
Ofiarą Aguirre był 46-letni Elliot Nix. Mężczyzna został zabrany do szpitala, ale nie udało się uratować jego życia.
29-latek został aresztowany na początku ubiegłego tygodnia, w czwartek stanął przed sądem. Jest oskarżony o morderstwo.