Trump idzie w zaparte. Zdecydowanie odrzuca potwierdzone ustalenia mediów

Joanna Mazur

Oprac.: Joanna Mazur

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Super
relevant
1,3 tys.
Udostępnij

- Nie zwalniam ludzi z powodu fałszywych wiadomości i polowań na czarownice - oświadczył Donald Trump, odnosząc się do medialnych doniesień dotyczących poufnego czatu, do którego omyłkowo dodano dziennikarza. Ustalenia, które potwierdzili urzędnicy Trumpa, nazwał "fałszywymi informacjami".

Donald Trump o ustaleniach mediów. Odrzuca wszelkie informacje
Donald Trump o ustaleniach mediów. Odrzuca wszelkie informacjeMANDEL NGANAFP

Nie milkną echa wielkiej wpadki nowej administracji Donalda Trumpa. Redaktor naczelny tygodnika "The Atlantic" Jeffrey Goldberg przekazał, że przez pomyłkę został dodany do grupowego czatu z udziałem najwyższych amerykańskich urzędników.

Rozmowy na komunikatorze Signal dotyczyły operacji przeciw rebeliantom Huti w Jemenie. W sobotę prezydent USA ponownie odniósł się do sprawy.

USA. Poufna rozmowa o ataku. Trump mówi o "fałszywych informacjach"

Dziennikarz opisywał, że zaproszenie do czatu otrzymał od doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Waltza, co ten sam potwierdził. - Biorę na siebie pełną odpowiedzialność - mówił. Pojawiło się wiele głosów, aby Donald Trump zwolnił Waltza, jednak prezydent USA nie zamierza tego zrobić.

- Nie zwalniam ludzi z powodu fałszywych wiadomości i polowań na czarownice - oświadczył republikanin w najnowszym wywiadzie dla stacji NBC News. Tym samym szeroko opisywaną historię uznał za fałszywą.

Ponadto Trump przyznał, że nadal ma zaufanie zarówno do Waltza, jak i szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, który również był dodany do czatu.

Dalej prezydent USA stwierdził, że "nie wie, czym jest Signal i nie obchodzi go to". - Mogę tylko powiedzieć, że to po prostu polowanie na czarownice i to jedyna rzecz, o której prasa chce mówić, bo nie macie o czym innym mówić - ocenił.

W ocenie Donalda Trumpa "to było najlepsze (pierwsze - red.) 100 dni prezydentury w historii Stanów Zjednoczonych".

USA. Szef Pentagonu twierdził, że wiadomości nie były tajne. Opublikowano ich treść

Kilka dni temu na łamach "The Atlantic" opublikowano pełną treść wiadomości na temat amerykańskiego ataku w Jemenie, jakie na czacie wysyłali członkowie administracji Trumpa.

Na zamieszczonych zrzutach ekranu widać m.in., jak Pete Hegseth wysyłał pierwsze informacje dotyczące uderzeń na rebeliantów Huti. Początkowo treść wiadomości nie została opublikowana w obawie, że mogą one zawierać poufne dane.

Kiedy jednak szef Pentagonu podkreślał, że przekazywane na czacie informacje nie były tajne i nie zawierały planów wojennych, redakcja zdecydowała się na ich publikację. Niedługo później sąd nakazał administracji Donalda Trumpa zachowanie wiadomości.

Źródła: NBC News, Interia

-----

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Miller w "Prezydenci i Premierzy": Kaczyński wie, że taka "nutka" antyniemiecka zawsze dobrze robi
      Miller w "Prezydenci i Premierzy": Kaczyński wie, że taka "nutka" antyniemiecka zawsze dobrze robiPolsat NewsPolsat News
      emptyLike
      Lubię to
      Lubię to
      like
      556
      Super
      relevant
      298
      Hahaha
      haha
      206
      Szok
      shock
      71
      Smutny
      sad
      43
      Zły
      angry
      81
      Lubię to
      like
      Super
      relevant
      1,3 tys.
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
      Przejdź na