Reklama

Tajemnicza walizka Putina. Uchwycono ją na nagraniu

Władimir Putin pojawił się w piątek na spotkaniu przywódców państw zrzeszonych w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Kamery zarejestrowały, że gdy prezydent Rosji wchodził po schodach, za nim szedł jego ochroniarz z czarną walizką. Media informują, że to specjalna "toaletowa" walizka Putina, którą zabierał już we wcześniejsze podróże.

Wideo z przyjazdu Władimira Putina do Biszkeku (stolicy Kirgistanu) opublikowała Nexta.

"Jest z nim również słynna walizka na fekalia" - poinformowano. 

Ochroniarze zabierają mocz i kał Putina

O walizce Putina jako pierwsi informowali dziennikarze śledczy na łamach magazynu "Paris Match". Według informacji, które uzyskali dziennikarze, za zbieranie fekaliów Putina odpowiedzialna jest Federalna Służba Ochrony Federacji Rosyjskiej. Po każdej wizycie Putina w toalecie jego kał i mocz pakowany jest przez funkcjonariusza  w specjalne woreczki, a następnie przechowywane w walizce, by bezpiecznie zabrać je z powrotem do Rosji. 

Reklama

Zdaniem dziennikarzy "Paris Match" taka sytuacja miała mieć miejsce m.in podczas wizyty Putina we Francji 29 maja 2017 r. oraz podczas jego podróży do Arabii Saudyjskiej w październiku 2019 r. 

W czasie podróży do Francji kamery zarejestrowały jak sześciu ubranych w garnitury mężczyzn idzie razem z Putinem do toalety. Jeden z nich był wyszedł z łazienki z tajemniczą teczką, zanim pomieszczenie opuścił rosyjski przywódca. 

Władimir Putin jest śmiertelnie chory?

Najprawdopodobniej takie działanie ma na celu zmniejszenie ryzyka przechwycenia przez obce wywiady informacji o stanie zdrowia Władimira Putina. Prezydent Rosji ma zdaniem mediów stosować taką taktykę od początku swoich rządów. 

Od miesięcy w mediach pojawiają się informacje o pogarszającym się stanie zdrowia prezydenta Rosji. Według dokumentów, do których na przełomie października i listopada mieli dotrzeć dziennikarze śledczy brytyjskiego "The Sun", Władimir Putin cierpi na raka trzustki i prostaty, a także jest we wczesnym stadium choroby Parkinsona.

Kilka dni po ustaleniach "The Sun" media obiegło nagranie, w którym 70-letni prezydent rzekomo nie był w stanie przejść 100 metrów od Baszty Spasskiej do pomnika Minina i Pożarskiego w Dzień Jedności Narodowej. Jak zauważył doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko, Putin "musiał wsiąść do auta".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Władimir Putin | walizka | Rosja | fekalia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy