Reklama

Słowacja: Polityk ma 12 dzieci z 10 kobietami. Media: Kolejny potomek w drodze

Ma liczną rodzinę, która wkrótce jeszcze się powiększy - piszą słowackie media o Borisie Kollárze, przewodniczącym Rady Narodowej. 57-latek doczekał się do tej pory 12 dzieci z 10 kobietami. Kolejnego potomka ma urodzić mu 11. partnerka - piosenkarka Laura Vizváryová.

Przewodniczący Rady Narodowej Republiki Słowackiej i lider konserwatywnego ruchu Jesteśmy Rodziną (Sme rodzina) Boris Kollár ma dwanaścioro dzieci, które urodziło mu dziesięć kobiet. Jak pisze portal Novy Čas, ten stan wkrótce powiększy się o kolejnego członka.

Boris Kollár ponownie ojcem?

Jego nowa znajoma, piosenkarka Laura Vizváryová, z którą w ostatnich miesiącach spędził dwa urlopy w Dubaju, według słowackich mediów, spodziewa się dziecka. - Spotkałem się z nią niedawno i wydawała się mieć większy brzuch. Mówi się, że spodziewa się dziecka z Kollárem - przekazało w rozmowie Novy Čas źródło z bliskiego kręgu artystki.

Reklama

- Chciałbym tylko wiedzieć, kto przekazuje wam te informacje. Czy ludzie mogą zobaczyć mnie z brzuchem? Chyba właśnie przytyłam. Przepraszam, nic na ten temat nie powiem, to moja prywatna - powiedziała poralowi Vizváryová. - Nie będę komentował sprawy - przekazał z kolei polityk, pytany czy po raz kolejny zostanie ojcem. 

Portal zauważa jednak, że w podobny sposób 57-latek odpowiadał, kiedy media pytały go o poprzednie ciąże partnerek, a kilka miesięcy później pojawiał się z bukietem kwiatów na porodówkach.

Była partnerka: Najmłodszego syna jeszcze nie widział

Liczna rodzina to jednak nie tylko radość, ale też sporo zmartwień. Pokazanie się polityka z nową partnerką wywołało konflikt między nim a Barbarą Richter - matką jego dwóch synów. Kobieta wypowiedziała mu publiczną wojnę. Przekazała mediom, że 57-latek nie interesuje się dziećmi, a młodszego - który urodził się kilka miesięcy temu - jeszcze nie widział. Ritcher zapowiedziała podjęcie kroków prawnych i usunięcie nazwiska ojca z aktów urodzenia synów.

- Jestem niesamowicie szczęśliwa, że moje dzieci nigdy nie będą częścią osoby o imieniu Boris Kollár. Wiem, jaka jest prawda i tyle mogę powiedzieć, że nie można mnie sprzedać za kilka koron. On nie spotyka się z moimi dziećmi i nie ma pojęcia, jak wygląda młodszy syn - powiedziała kobieta. 

- Dla dobra moich dzieci od dzisiaj będę załatwiać wszystko tylko z przedstawicielem prawnym i wierzę, że pozbędziemy się na dobre zarówno jego nazwiska, jak i gróźb - dodała Nové Čas Richter.

Polityk nie odniósł się do zarzutów byłej partnerki, ale w jego obronie stanęły inne matki oraz jego dzieci. 

Chcesz skomentować postawę lidera ruchu Jesteśmy Rodziną? Zrobisz to na naszym Facebooku! 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Słowacja | dzieci | Boris Kollar

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy