Reklama

Reklama

Samolot "zdmuchnięty" z pasa. To huragan Kay

Nad Kalifornią szaleje huragan Kay, który po dotarciu do wybrzeża z Meksyku osłabł, ale wciąż niesie ze sobą wiatr o prędkości nawet 175 km/h. W piątek w czasie złej pogody cywilny samolot lądujący w bazie lotniczej niedaleko San Diego został najprawdopodobniej "zdmuchnięty" z pasa. Maszyna zatrzymała się nosem w zatoce. Dwaj piloci ewakuowali się o własnych siłach.

Do Kalifornii na zachodnim wybrzeżu USA dotarł huragan Kay. Krajowa służba pogodowa (NWS) poinformowała, że huragan, który zbliżał się z Meksyku, po przemieszczeniu się nad Kalifornię osłabł i stał się tropikalną burzą.

USA. Huragan Kay uderzył w Kalifornię

Katastrofa samolotu na Bałtyku. Znaleziono ludzkie szczątki

Mimo to przyniósł ze sobą silny wiatr, który wiał z prędkością do 175 km/godz. 

Reklama

W bazie lotniczej niedaleko San Diego doszło w piątek po południu do wypadku. Incydent nagrała kamera serwisu San Diego Web Cam.

Dwusilnikowy samolot odrzutowy typu Learjet 35 podczas lądowania ześliznął się z pasa w bazie lotniczej Naval Air Station North Island  w Coronado i zatrzymał się dziobem w Zatoce San Diego. 

USA. Samolot "zdmuchnięty" z pasa podczas lądowania

Maszyna utkwiła na niewielkiej plaży. Na pokładzie znajdowało się dwóch pilotów, którzy wyszli z maszyny o własnych siłach i nie doznali obrażeń. Zostali jednak przewiezieni do szpitala, gdzie zostali poddani badaniom.

Wypadkiem cywilnego samolotu używanego przez wojskowego kontrahenta zajęła się administracja lotnictwa, która sprawdza jego przyczyny i okoliczności.

Prywatny samolot spadł do Bałtyku. Wcześniej stracono z nim łączność

Nie jest jasne, co spowodowało wypadek, jednak telewizja OnScene.TV zwraca uwagę, że do incydentu doszło podczas nawałnic będących wynikiem nadejścia huraganu Kay.

Rzecznik bazy North Island Naval Air Station Kevin Dixon poinformował lokalne media, że wskutek wypadku samolot został nieznacznie uszkodzony.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy