Reklama

Reklama

Protest aktywistów we Włoszech. Kierowcy siłą usunęli demonstrantów

Włoscy aktywiści chcieli zablokować obwodnicę Rzymu. W ten sposób wyrazili swój sprzeciw wobec powrotu do energetyki węglowej. Demonstracja nie spotkała się jednak ze zrozumieniem kierowców stojących w korku, którzy siłą usunęli aktywistów z drogi.

Włoscy aktywiści próbowali w czwartek zablokować jedną z najbardziej ruchliwych dróg wokół Rzymu - Grande Raccordo Anulare - która jest obwodnicą stolicy Włoch.

Protest miał na celu zwrócenie uwagi na konieczność - zdaniem aktywistów - odejścia od eksploatacji kopalni węglowych. Włoski rząd w 2017 roku przyjął strategię odejścia od węgla do 2025 roku, ale jeszcze w marcu 2022 premier Mario Draghi stwierdził, że konieczne może okazać się ponowne otwarcie kopalni węglowych, ze względu na "wszelkie niedobory w najbliższej przyszłości".

Reklama

Jednak protest aktywistów nie spotkał się ze zrozumieniem włoskich kierowców. Kiedy klaksony nie przyniosły rezultatu, wyszli z samochodów.

- Macie prawo protestować, ale ja mam prawo dojechać do pracy i nakarmić swoje dzieci - mówiła jedna z kobiet do siedzących na jezdni manifestantów.

- Wiem, proszę pani - odpowiedział jeden z nich.

- Nic nie wiesz - wykrzyczała kobieta.

Interweniowała policja

Kierowcy w końcu stracili cierpliwość. Najpierw wyrwali aktywistom transparent, a później siłą usunęli ich z drogi. Demonstranci próbowali wrócić na jezdnię i blokować ruch, ale kierowcy byli równie konsekwentni.

Samochody zaczęły ruszać, na miejscu pojawiła się też policja. Funkcjonariusze ostatecznie odblokowali drogę.

Według dziennika "Corriere dello Sport" za protest odpowiada organizacja Extinction Rebellion. To międzynarodowy ruch, który wykorzystuje akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa, by zmuszać rządy państw do działań mających uchronić planetę przed niekorzystnymi zmianami klimatu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy