Polityk chciał wynagrodzić urzędniczki. Jako premię otrzymały jajka
Oleksandr Gordeew jednym wpisem w mediach społecznościowych stał się absolutną gwiazdą rosyjskiego internetu. Poseł do rady obwodu Wołogdy w Federacji Rosyjskiej postanowił wynagrodzić miejscowe urzędniczki paczką kurzych jaj.

Polityk o swoim "luksusowym, noworocznym prezencie" poinformował w sieci, dołączając zdjęcie z uhonorowanymi urzędniczkami. Jak stwierdził, zrobił to aby rozluźnić atmosferę w pracy.
"Jajka są po prostu dla zabawy, żeby rozweselić ludzi przed Nowym Rokiem" - napisał.
Sprawa nabrała ogromnego rozgłosu ze względu obecną sytuację w Rosji. W wielu regionach kraju ceny jajek zaczęły gwałtownie rosnąć, do tego stopnia, że są one traktowane jako towar luksusowy. Częstym obrazem w sklepach jest sprzedaż pojedynczych sztuk, a zdobycie większej ilości graniczy z cudem.
Problem stał się na tyle poważny, że pojawił się nawet w trakcie programu "Wyniki roku" czyli konferencji telewizyjnej Władimira Putina. Prezydent zapewniał wówczas, że zna problem i nakazał jego szybkie rozwiązanie.
Jajeczny kryzys w Rosji. Władze pozwalają na bezcłowy import
Wraz z początkiem nowego roku Ministerstwo Rolnictwa poinformowało o wydaniu zezwolenia na bezcłowy import do 1,2 miliarda kurzych jaj. Będzie je można sprowadzać do kraju do 30 czerwca.
- Po nowym roku ceny detaliczne jaj spadną z rekordowego poziomu w ciągu ostatnich dziesięciu lat - mówił Dmitrij Leonow, zastępca prezesa zarządu Rusprodsojuz.
Wcześniej rosyjskie media informowały o podpisaniu kontraktów na dostawy jaj od tureckich przedsiębiorstw. Umowy mają być zawarte także z firmami z Azerbejdżanu i Białorusi.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!